Linette nie straciła w Miami jeszcze seta
Linette w dotychczasowych meczach w Miami nie straciła jeszcze seta. W 1/8 finału poprzeczka była zawieszona wysoko. Żeby ją pokonać Linette musiała zagrać swój najlepszy tenis. Gauff należy do ścisłej czołówki. Rozstawiona z numerem 3 Amerykanka popełniała sporo błędów. Bardzo słabo funkcjonował jej serwis. W efekcie mnożyły się podwójne błędy. Linette wykorzystała to perfekcyjnie. Słabość rywalki i dobra gra Polki sprawiły, że to nasza tenisistka zameldowała się w ćwierćfinale.
Linette za trzecim razem lepsza od Gauff
Linette i Gauff dotychczas trzy razy spotkały się na korcie. W pierwszych dwóch przypadkach trzecia rakieta świata była lepsza od 34. zawodniczki rankingu WTA. Najpierw podczas US Open w 2021 r. wygrała 5:7, 6:3, 6:3, a potem w Wuhan w 2024 r. 6:0, 6:4. Ale jak mówi powiedzenie - do trzech razy sztuka. W Miami lepsza okazała się Polka, która poprawiła bilans bezpośrednich pojedynków.
Paolini w ćwierćfinale rywalką Linette
Linette po raz szósty w karierze pokonała zawodniczkę z Top 10 światowego rankingu. W ćwierćfinale jej rywalką będzie Włoszka Jasmine Paolini (nr 6.). W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego w 1/8 finału zagra wiceliderka listy WTA Iga Świątek, która zmierzy się z Ukrainką Eliną Switoliną (22.).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.