Na Świątek wylała się fala krytyki i hejtu
Świątek kilka tygodni temu po porażce z Andriejewą w Dubaju schodząc z kortu nie podała ręki swojemu trenerowi. W minioną sobotę w trakcie meczu z nadzieją rosyjskiego tenisa w Indian Wells dała upust swoim emocjom i cisnęła piłką w kierunku chłopca do podawania piłek. Obie sytuacje były szeroko komentowane w mediach, a w intrenecie na Świątek wylała się fala krytyki i hejtu.
Nie ma współpracy między Świątek i Abramowicz
Coraz częściej wśród komentujących pojawiają się opinie na temat pracy Darii Abramowicz, która jest psychologiem wiceliderki rankingu WTA i nie odstępuje jej praktycznie na krok. Jedną z osób, która wypowiedziała się na temat współpracy Świątek z Abramowicz jest Jan Tomaszewski. Według legendarnego bramkarza piłkarskiej reprezentacji Polski. Tenisistka powinna zmienić psychologa.
Tutaj nie ma współpracy między panią psycholog a Igą. Nie wolno tak się zachowywać. Ja wiem, że to są nerwy i adrenalina, ale te nerwy trzeba trzymać na wodzy. Ona osiągnęła nieprawdopodobne sukcesy. Iga musi zrewidować swoje postępowanie, bo będzie co chwilę napiętnowana, a nie jest to nikomu potrzebne - stwierdził na łamach "Super Expressu" Tomaszewski.
Świątek powinna zmienić psychologa?
Były bramkarz polskiej kadry podkreśla, że Abramowicz powinna zareagować już po sytuacji w Dubaju. Po tym pierwszym wybryku Igi, gdy nie podała trenerowi ręki, musi zareagować pani psycholog. Nie ma takiej możliwości. Chyba Świątek powinna zmienić psychologa, bo w głowie to siedzi. I ma pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie, że przegrała. Jak już się gra, to powinno się mieć pretensje do siebie. Iga powinna się zastanowić nad zmianą psychologa - uważa Tomaszewski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.