Takie pytanie nie powinno być kierowane do mnie. Przecież są odpowiednie organy dyscyplinarne, które o tym decydują. Nie wiem, jakie materiały mogą jeszcze być w ich
posiadaniu i co mogą ustalić.
Pyta pan o ogólne zasady? Więc ja uczciwie mówię, że nie jestem za dalszym karaniem klubów. Musimy to wreszcie kiedyś skończyć, bo przyjdzie moment, że wszyscy zwariujemy. Jak słyszę o
korupcji w Koronie Kielce, to po raz kolejny oburzam się, że wszystko aż tak perfidnie było ustawiane, ale też spokojnie obliczam sobie czas, który minął od tamtych zdarzeń. To było pięć
sezonów temu. Korona już poniosła należną karę, została wyrzucona z ekstraklasy. I w końcu musimy również pomyśleć o interesie ekstraklasy. W ten sposób to możemy wyrzucić jeszcze
parę klubów, a cierpieć będą na tym rozgrywki, a więc również kibice.
>>>Prezes PZPN: Piłkarzy też trzeba ukarać
Pyta pan o uchwałę ze zjazdu antykorupcyjnego? Tam jest mowa o degradacji dla klubów, które dopuszczały się korupcji w dłuższym wymiarze czasowym. Tylko w takich sytuacjach trzeba będzie
pomyśleć o ewentualnej degradacji.
No przecież mówię, że chodzi o przypadki jakiegoś systemowego, trwałego ustawianie wielu meczów. Taki ewidentny proceder powinien być potraktowany surowo. W wielu innych sytuacjach można
przecież stosować też inne kary - minusowe punkty, dotkliwe grzywny finansowe. Powinniśmy iść w tym kierunku
Dlatego mówię, że jakaś degradacja może jednak się jeszcze przytrafić, choć otwarcie przyznaję, że nie chciałbym tego.
Teoretycznie może się tak zdarzyć, że na zjeździe 24 stycznia uchwała zostanie zmieniona, ale na razie nie ma takiej dyskusji.
Nie wykluczam, że temat zostanie wkrótce poruszony. Nie ma co o tym rozmawiać, nie znając precyzyjnie stanowiska Ekstraklasy SA. Muszę zapytać jej szefów, czy wyobrażają sobie kolejne
degradacje. Jeżeli sobie nie wyobrażają, to może rzeczywiście trzeba pomyśleć o modyfikacji przepisów.
>>>Zdegradują trzy kluby z Ekstraklasy?
Pewnie, że wszystko musi się odbyć w duchu sprawiedliwości, ale ja mam już sposób na rozliczenie z korupcją: karzmy z całą surowością, ale nie kluby, które często z tamtymi drużynami
mają już niewiele wspólnego. Karzmy ludzi.
Od pewnego momentu właśnie tak to powinno wyglądać. Kluby przecież też były karane. Teraz trzeba się zająć ludźmi. To jest nasze najważniejsze zadanie: eliminować lub ograniczać wpływy
osób, które w przeszłości psuły nasze środowisko łapówkarską aferą.