Dziennik Gazeta Prawana logo

Lato: Nie chcemy już karać degradacjami

5 stycznia 2009, 23:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Nie jestem za dalszym karaniem klubów. Musimy to wreszcie kiedyś skończyć, bo przyjdzie moment, że wszyscy zwariujemy" - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Lato. Prezes PZPN uważa, że za ustawianie meczów powinni odpowiadać ludzie, a nie kluby.


Takie pytanie nie powinno być kierowane do mnie. Przecież są odpowiednie organy dyscyplinarne, które o tym decydują. Nie wiem, jakie materiały mogą jeszcze być w ich posiadaniu i co mogą ustalić.


Pyta pan o ogólne zasady? Więc ja uczciwie mówię, że nie jestem za dalszym karaniem klubów. Musimy to wreszcie kiedyś skończyć, bo przyjdzie moment, że wszyscy zwariujemy. Jak słyszę o korupcji w Koronie Kielce, to po raz kolejny oburzam się, że wszystko aż tak perfidnie było ustawiane, ale też spokojnie obliczam sobie czas, który minął od tamtych zdarzeń. To było pięć sezonów temu. Korona już poniosła należną karę, została wyrzucona z ekstraklasy. I w końcu musimy również pomyśleć o interesie ekstraklasy. W ten sposób to możemy wyrzucić jeszcze parę klubów, a cierpieć będą na tym rozgrywki, a więc również kibice.

>>>Prezes PZPN: Piłkarzy też trzeba ukarać


Pyta pan o uchwałę ze zjazdu antykorupcyjnego? Tam jest mowa o degradacji dla klubów, które dopuszczały się korupcji w dłuższym wymiarze czasowym. Tylko w takich sytuacjach trzeba będzie pomyśleć o ewentualnej degradacji.


No przecież mówię, że chodzi o przypadki jakiegoś systemowego, trwałego ustawianie wielu meczów. Taki ewidentny proceder powinien być potraktowany surowo. W wielu innych sytuacjach można przecież stosować też inne kary - minusowe punkty, dotkliwe grzywny finansowe. Powinniśmy iść w tym kierunku


Dlatego mówię, że jakaś degradacja może jednak się jeszcze przytrafić, choć otwarcie przyznaję, że nie chciałbym tego.


Teoretycznie może się tak zdarzyć, że na zjeździe 24 stycznia uchwała zostanie zmieniona, ale na razie nie ma takiej dyskusji.


Nie wykluczam, że temat zostanie wkrótce poruszony. Nie ma co o tym rozmawiać, nie znając precyzyjnie stanowiska Ekstraklasy SA. Muszę zapytać jej szefów, czy wyobrażają sobie kolejne degradacje. Jeżeli sobie nie wyobrażają, to może rzeczywiście trzeba pomyśleć o modyfikacji przepisów.

>>>Zdegradują trzy kluby z Ekstraklasy?


Pewnie, że wszystko musi się odbyć w duchu sprawiedliwości, ale ja mam już sposób na rozliczenie z korupcją: karzmy z całą surowością, ale nie kluby, które często z tamtymi drużynami mają już niewiele wspólnego. Karzmy ludzi.


Od pewnego momentu właśnie tak to powinno wyglądać. Kluby przecież też były karane. Teraz trzeba się zająć ludźmi. To jest nasze najważniejsze zadanie: eliminować lub ograniczać wpływy osób, które w przeszłości psuły nasze środowisko łapówkarską aferą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj