Dziennik Gazeta Prawana logo

Austriacy udają Cyklopa

13 maja 2008, 01:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Selekcjoner reprezentacji Austrii Josef Hickersberger zaskoczył wszystkich. Stwierdził bowiem, że żadna inna reprezentacja nie przygotuje się do Euro 2008 tak profesjonalnie jak prowadzona przez niego. Potem nakazał swoim zawodnikom trenować z jednym okiem zamkniętym oraz odebrał z rąk austriackich studentów specjalny skrypt na temat reprezentacji Chorwacji. Teraz studenci rozpracowują Polaków - dowiedział się DZIENNIK.

"Wiem, że Hickersberger chce trenować Austriaków także w eliminacjach do najbliższych mistrzostw świata. Problem jednak w tym, że krytykują go i kibice, i media. Dlatego robi wszystko, aby uratować posadę" - powiedział nasz informator, który ma stały kontakt z Hickersbergerem. "Nawet jeśli mu się nie uda wyjść z grupy, to pokaże, że zrobił wszystko, co było w jego mocy. Więcej niż Beenhakker, więcej niż Bilić i Loew…" - dodaje na łamach DZIENNIKA.

Kiedyś były trener Lecha Poznań Libor Pala poszedł ze swoimi piłkarzami nad morze i kazał im czerpać z niego energię. Hickersberger też koniecznie chce udowodnić, że jest trenerem nowoczesnym, a nie - jak się o nim mówi - staroświeckim. Aby nie wyjść na wariata udowadniał, że jego metody szkoleniowe stosowali Michael Schumacher, Roger Federer i piłkarze Manchesteru United. Aby austriaccy piłkarze nie potraktowali go z przymrużeniem oka, własnoręcznie powyłączał im komórki, dał im także zaledwie kwadrans dziennie na kontakt z rodziną i nakazał powszechne skupienie.

Potem zabrał swoich zawodników do specjalnej kliniki okulistycznej, aby zorientować się, czy któryś z nich nie powinien przypadkiem dokupić sobie szkieł kontaktowych. Następnie ogłosił, że wprowadza „trening izolacyjny”, polegający na graniu w piłkę niezbyt często poruszając głową w lewo i w prawo, mając jednocześnie jedno oko zamknięte. Zdaniem selekcjonera takie zajęcia miały poprawić u piłkarzy kreatywność i zdolność przewidywania. Na razie poprawiły jedynie atmosferę.

"Zamknijcie oczy na godzinę. Na koniec je otwórzcie. Zobaczcie jaka jest różnica, i pamiętajcie czego to was nauczyło" - pouczał Hickersberger. Miała być pełna powaga, ale poważnie nie było. Austriacy pękali ze śmiechu. Kilku się zderzyło, kilku naraziło się na kontuzję. Najlepiej wypadł Ivica Vastić. Ma 38 lat, a w tym wieku mało kto może pochwalić się sokolim wzrokiem. Zrobiło się jeszcze weselej, gdy Hickersberger powiedział potem, że „ma orła w drużynie”.

Austriacki selekcjoner wprowadził także inne nowum - trening rodem z kanadyjskiego hokeja. Generalnie polega on na tym, że jak na przykład Vastić biegnie z piłką (a właściwie z nią ucieka), to goni go dwóch, trzech młodszych kolegów, łapie w pół i powala na ziemię. Ma to uczyć „pozytywnej agresji”. "A czy nauczyło? Oglądałem trening Austriaków, który był zamknięty dla mediów. Zaobserwowałem, że niektórzy z nich boją się dłużej utrzymać przy piłce, bo zaraz lądują w parterze" - opowiada nasz rozmówca.

Paradoksalnie najważniejsza i chyba najlepsza zmiana w przygotowaniach do Euro 2008 została zaproponowana nie przez Hickersbergera, a studentów Uniwersytetu Wiedeńskiego, którzy wyszli z założenia, że lepiej rozpracują rywali niż dział skautingu austriackiej reprezentacji. I rzeczywiście. Kilkudziesięciu studentów pod okiem znanych profesorów przygotowało znakomity, kilkusetstronicowy skrypt, zawierający wyczerpujące informacje na temat reprezentantów Chorwacji. Jest w nim wszystko, począwszy od takich danych jak wiek, wykształcenie, czy hobby, a skończywszy na poziomie wydolności, stylu życia, poglądach politycznych i dokładnym portrecie psychologicznym.

Gdy Hickersberger otrzymał skrypt, był zachwycony. Od razu zlecił studentom, aby rozpracowali także Polaków. "Jestem zaskoczony profesjonalizmem autorów. Wszystkie dane potraktuję całkowicie poważnie" - powiedział.

Ale czy Austriacy potraktują poważnie jego? Niedawno stwierdził, że musi z kadrą wyjechać na Sardynię, bo tam będzie ciepło i słonecznie, niemal idealnie. Niestety, podczas gdy w Austrii pogoda była idealna, jego piłkarze trenowali we Włoszech w gęstym deszczu…

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj