Dziennik Gazeta Prawana logo

Mazepin zakłada fundację dla sportowców wykluczonych wskutek agresji Rosji

9 marca 2022, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nikita Mazepin
<p>Nikita Mazepin</p>/Shutterstock
Rosyjski kierowca Formuły 1 Nikita Mazepin, który na skutek zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę stracił miejsce w ekipie Haas, zakłada fundację dla innych wykluczonych sportowców. Jak przyznał, wciąż jest zszokowany zwolnieniem z amerykańskiego zespołu.

Rosjanin zapowiedział, że fundacja "We Compete as One" ("Rywalizujemy jako jedność") będzie finansowana z pieniędzy Uralkali, rosyjskiej firmy należącej do jego ojca miliardera, Dmitrija.

23-letni Mazepin zadebiutował w Formule 1 w ubiegłym roku. Jego najlepszy wynik w wyścigu z cyklu Grand Prix to 14. miejsce.

Amerykański zespół rozwiązał też umowę z firmą Uralkali.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) zapowiedziała niedawno, że rosyjscy i białoruscy kierowcy mogą nadal brać udział w zawodach, ale pod neutralną flagą.

Mazepin, jak przyznał, zamierza to zrobić, powołując się na przykład tenisisty Daniiła Miedwiediewa, któremu pozwolono kontynuować grę, ale nie pod rosyjską flagą.

Dodał, iż nie zrezygnował z marzeń o rywalizacji w Formule 1, pozostanie w wyścigach gotowy na każdą okazję i nie ma planu ubiegania się o licencję z innego kraju.

Dodał, że fundacja, której nazwa nawiązuje do inicjatywy F1 "We Race as One", promującej różnorodność i równe prawa, zaczęłaby od pomocy rosyjskim paraolimpijczykom, którzy zostali odesłani do domu z igrzysk w Pekinie.

– powiedział.

Mazepin poinformował też, że fundacja planuje pomóc sportowcom "ze wszystkich stref konfliktu".

Jak przyznał, wciąż jest zszokowany zwolnieniem z zespołu Haas.

powiedział.

Mazepin ominął pytania dotyczące wojny, mówiąc, że widzi ją "na znacznie więcej płaszczyznach" niż osoby z zewnątrz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny Ukrainiec obrażał Polaków i drwił z Wołynia. Przegrał proces i słono zapłaci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj