Dziennik Gazeta Prawana logo

Słaby występ polskich kolarzy na ME. "Nigdy nie widziałem takiej rzeźni"

16 września 2021, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Maciej Bodnar
<p>Maciej Bodnar</p>/Newspix
"Nigdy nie widziałem takiej rzeźni jak w Trydencie" - powiedział Marek Leśniewski, oceniając słaby start polskich kolarzy w zakończonych w niedzielę we Włoszech mistrzostwach Europy. Mimo to jest optymistą przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Belgii.

W Trydencie Polacy wypadli bardzo słabo, z wyjątkiem Katarzyny Niewiadomej, której zabrakło centymetrów do brązowego medalu w wyścigu elity, a także Macieja Bodnara, ósmego w silnie obsadzonej jeździe indywidualnej na czas.

Do mety dojechała zaledwie trójka Polaków

W sześciu wyścigach ze startu wspólnego - elity kobiet i mężczyzn, młodzieżowców, zawodniczek do lat 23, juniorek i juniorów - wystartowało łącznie 37 biało-czerwonych, a do mety dojechały tylko... Niewiadoma, pomagająca jej Marta Lach oraz w kategorii U-23 Karolina Kumięga. Nie ukończył wyścigu m.in. ani jeden kolarz drużyny elity, której liderem był Maciej Paterski. Jak do tego doszło?

 powiedział Leśniewski, srebrny medalista olimpijski w drużynie na igrzyskach w Seulu w 1988 roku, obecnie dyrektor sportowy PZKol.

Leśniewski podkreślił, że runda w Trydencie, wielokrotnie pokonywana przez kolarzy, liczyła tylko 13,2 km, a organizatorzy i sędziowie, chcąc uporządkować rywalizację i udrożnić komunikację w centrum miasta, odsyłali do parkingu ekip wszystkich zawodników, którzy tracili do głównej grupy więcej niż pięć minut. Wyjątek zrobili tylko w końcówce wyścigu elity mężczyzn, chcąc uniknąć sytuacji, że do mety dojedzie mniej niż dziesięciu kolarzy.

 skomentował.

"Uruchomiła się wielka fala hejtu"

Leśniewski uważa, że nie jest aż tak źle z polskim kolarstwem, jak to wyglądało w Trydencie, ale faktem jest, że zwłaszcza w młodszych kategoriach wiekowych Polacy odstawali od czołówki.

 wspominał.

Dyrektor sportowy PZKol nie ukrywa, że po powrocie z Włoch spotkał się z ostrą krytyką, ale uważa niektóre oceny za niesprawiedliwe.

.

Leśniewski nie traci jednak optymizmu przed mistrzostwami świata, które rozpoczną się w najbliższą niedzielę w Belgii.

 wyliczał.

Mistrzostwa świata rozpoczną się w niedzielę od jazdy indywidualnej na czas elity mężczyzn z Knokke-Heist do Brugii (43,3 km). Z kolei wyścig ze startu wspólnego tradycyjnie zakończy zawody w następną niedzielę, 26 września, na trasie z Antwerpii do Leuven (268,3 km).

 zakończył Leśniewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj