Najbliższy mecz legioniści rozegrają 29 lutego, a ich rywalem będzie MKS Dąbrowa Górnicza. Po 20 kolejkach stołeczny klub zajmuje 14. miejsce w tabeli. Wygrał tylko cztery mecze.

Reklama

Spasev pracował w Legii od 15 listopada 2017; na stanowisku zastąpił wówczas Piotra Bakuna. Powracający do ekstraklasy po 14 latach przerwy legioniści bardzo źle zaczęli sezon 2017/18 – zanotowali osiem porażek z rzędu. Misji utrzymania drużyny w krajowej elicie podjął się Spasev i finalnie zdołał osiągnąć cel.

Kolejny sezon miał być dużo lepszy. Spasev zbudował zespół, który sprawiał wiele niespodzianek, grał efektownie i wdarł się do najlepszej ósemki drużyn w Polsce. W ćwierćfinale play off stawiani na straconej pozycji stołeczni koszykarze postawili bardzo twarde warunki Arce Gdynia, najlepszemu zespołowi Energa Basket Ligi po rundzie zasadniczej. Ostatecznie warszawianie byli bliscy sprawienia sensacji, ale w decydującym o awansie do półfinału mistrzostw Polski meczu górą byli gdynianie.

Latem minionego roku stołeczny klub zagościł na arenie międzynarodowej, uczestnicząc w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów FIBA, a później w fazie grupowej FIBA Europe Cup.

"Bardzo dziękujemy trenerowi Spasevowi za ogromy wysiłek, jaki włożył w rozwój naszego klubu. Jego cenne doświadczenie i determinacja w dążeniu do celu wszystkim nam imponują. Tane to fachowiec, który nie boi się wyzwań - wszyscy pamiętamy w jak trudnej sytuacji podjął się pracy. To szkoleniowiec, który wprowadził Legię na kolejny poziom rozwoju, zarówno sportowego jak i organizacyjnego. To był owocny czas, podczas którego po 17 latach awansowaliśmy do play off Energa Basket Ligi oraz po 48 latach wróciliśmy na arenę międzynarodową występując w europejskich pucharach" - powiedział cytowany na oficjalnej stronie Legii Jarosław Jankowski, przewodniczący Rady Nadzorczej.