Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodzianka w Radomiu. Legia pokonana po raz czwarty w sezonie

14 grudnia 2020, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Koszykarz drużyny HydroTruck Radom Jabarie Hinds (L) oraz Dariusz Wyka (C) i Lester Medford Jr (P) z zespołu Legia Warszawa podczas meczu Ekstraklasy
<p>Koszykarz drużyny HydroTruck Radom Jabarie Hinds (L) oraz Dariusz Wyka (C) i Lester Medford Jr (P) z zespołu Legia Warszawa podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
W pierwszym meczu rundy rewanżowej sezonu zasadniczego Energa Basket Ligi koszykarze Legii Warszawa udali się do Radomia, by zmierzyć się z tamtejszym HydroTruckiem. Zieloni Kanonierzy niespodziewani ulegli niżej notowanym rywalom 70:71.

Pierwsze trzy minuty meczu to kilka niecelnych prób z obu stron. Dopiero rzut Robertsa Stumbrisa trafił do celu i tym samym przełamał złą passę obu zespołów. Radomianie postawili legionistom twarde warunki mocno walcząc o piłkę po obu stronach boiska, ale wynik ciągle był bliski remisu. Dwie udane akcje gospodarzy w samej końcówce pierwszej kwarty przesądziły o tym, że to HydroTruck wygrał tę część spotkania 15:11. Warszawianie szybko doprowadzili do remisu, ale nie potrafili zdominować sytuacji na boisku i dyktować swoich warunków gry. W szeregach Zielonych Kanonierów było sporo niedokładności, którą wykorzystywali koszykarze HydroTrucku. Na półmetku spotkania był idealny remis, 33:33, a liderem punktowym stołecznych był Jamel Morris z 12 „oczkami” na koncie.

Po przerwie radomianie zyskali kilkupunktową przewagę, która jednak w ciągu kilkudziesięciu sekund została zniwelowana przez będącego w bardzo dobrej dyspozycji amerykańskiego rzucającego Legii. To właśnie Jamel Morris był motorem napędowym warszawian, ale ostatnie słowo w trzeciej kwarcie meczu należało do gospodarzy, kiedy to zza łuku trafił Jabarie Hinds.

Wszystko wskazywało na to, że o losach meczu przesądzi zacięta końcówka spotkania. Tak właśnie było – na dwie minuty przed końcem spotkana Jakub Karolak wyprowadził swój zespół na prowadzenie 70:69, ale wkrótce na linii rzutów wolnych nie pomylił się Jabarie Hinds. Warszawianie mieli okazję na zwycięski rzut, ale próba Jamela Morrisa z narożnika boiska trafiła w obręcz i to radomianie cieszyli się z cennego zwycięstwa z wiceliderem tabeli. Dla legionistów to dopiero czwarta porażka w sezonie.

HydroTruck Radom – Legia Warszawa 71:70 (15:11, 18:22, 26:25, 12:12)
HydroTruck: Jabarie Hinds 31, Dayon Griffin 10, Roberts Stumbris 9, Marcin Piechowicz 8, Filip Zegzuła 7, Brett Prahl 4, Daniel Wall 2, Aleksander Lewandowski 0, Marcin Tomaszewski -, Jakub Zalewski -, Danilo Ostojić -, Dominik Krakowiak
Legia: Jamel Morris 31, Jakub Karolak 12, Lester Medford 9, Nickolas Neal 7, Dariusz Wyka 4, Adam Linowski 3, Grzegorz Kamiński 2, Grzegorz Kulka 2, Earl Watson 0, Jakub Sadowski 0, Mariusz Konopatzki -, Przemysław Kuźkow

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj