Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy taki finał w historii. Dla kogo mistrzostwo Polski koszykarzy?

17 maja 2022, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koszykarze Legii Warszawa i Śląska Wrocław
<p>Koszykarze Legii Warszawa i Śląska Wrocław</p>/Newspix
W rozpoczynającej się we wtorek rywalizacji o 88. mistrzostwo Polski koszykarzy pierwszy raz w historii play-off zagrają dwa "wojskowe" kluby - Śląsk Wrocław i Legia Warszawa. Na podium drużyny te stały razem w 1963 roku - Legia jako triumfator, Śląsk był drugi.

Nie rozgrywano jednak wtedy meczów play-off (wprowadzono je w 1985 r.), a o kolejności decydowała tabela po 22 ligowych kolejkach. Tegoroczne finały są także historyczne pod innym względem - po raz pierwszy w play-off o złoto zmierzą się ekipy spoza czołowej czwórki po sezonie zasadniczym.

Ciężary Śląska w fazie play-off

Droga obydwu zespołów do tegorocznego finału była odmienna. Śląsk, najbardziej utytułowana drużyna w historii - 38 medali, w tym 17 złotych - rozegrał już 10 meczów w play-off, pokonując po 3-2 Enea Zastal Zielona Góra (wicemistrza kraju) oraz Grupę Sierleccy Czarni Słupsk, rewelacyjnego beniaminka, który sezon regularny zakończył na pierwszym miejscu.

Ta druga seria, półfinałowa, była jedną z najbardziej zaskakujących w historii rozgrywek. Śląsk prowadzony przez doświadczonego Słoweńca Andreja Urlepa, pięciokrotnego mistrza Polski (1998-1999 i 2001-2002 ze Śląskiem oraz 2003 z Anwilem Włocławek) wygrał wszystkie mecze w Słupsku (dwa pierwsze 77:57 i 91:66 oraz trzeci 81:71), a międzyczasie doznał druzgocących porażek u siebie 60:123 i 69:89.

Legia bez przegranego meczu

Drużyna z Warszawy prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego przeszła play-off jak burza, nie przegrywając meczu w tej fazie. Pokonała w ćwierćfinale obrońcę tytułu Arged BM Stal Ostrów Wlkp. 3-0, a w półfinale w takim samym stosunku wicelidera po sezonie zasadniczym - Anwil.

Wrocław był piąty w tabeli i dlatego na Dolnym Śląsku odbędą się dwa pierwsze spotkania wielkiego finału i ewentualnie ostatnie (31 maja). Gra się do czterech zwycięstw.

Legia na medal czeka znacznie dłużej

Na mecze o złoto kibice we Wrocławiu czekają już 18 lat, a na najcenniejszy krążek - 20. W rozgrywkach 2003/04 Śląsk, lider po sezonie zasadniczym, w półfinale pokonał Polonię Warszawa trenera Kamińskiego 3-2, ale w finale zespół prowadzony przez Izraelczyka Mulego Katzurina uległ 1-4 Prokomowi Trefl Sopot.

Legia Warszawa czekała na medal 53 lata. Po raz ostatni stawała bowiem na podium - i to na najwyższym jego stopniu - w 1969 roku. W poprzednim sezonie zajęła czwarte miejsce, przegrywając rywalizację o brąz w pandemicznej "bańce" w Ostrowie Wlkp. właśnie ze Śląskiem trenera Olivera Vidina. "Zieloni Kanonierzy" mają w dorobku 13 medali MP, w tym siedem złotych.

Starcie o brąz zapowiada się równie ciekawie

O brąz w dwóch meczach zmierzą się Czarni i Anwil, czyli przegrani z półfinałów. I tutaj walka, choć krótsza, zapowiada się równie ciekawie. Słupszczanie jako rewelacyjny beniaminek kontra włocławianie, którzy odrodzili się po roku (w ubiegłym sezonie odległa, 13. lokata). Każda ze stron ma coś do udowodnienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj