Dziennik Gazeta Prawana logo

W wielkim finale Legia Warszawa zagra ze Śląskiem Wrocław

13 maja 2022, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnicy Grupy Sierleccy Czarni Słupsk Mikołaj Witliński (L) i Bartosz Jankowski (C) oraz Aleksander Dziewa (P) ze Śląska Wrocław podczas piątego meczu półfinałowego Ekstraklasy koszykarzy
<p>Zawodnicy Grupy Sierleccy Czarni Słupsk Mikołaj Witliński (L) i Bartosz Jankowski (C) oraz Aleksander Dziewa (P) ze Śląska Wrocław podczas piątego meczu półfinałowego Ekstraklasy koszykarzy</p>/PAP
Koszykarze Śląska Wrocław, 17-krotni mistrzowie Polski, pokonali w Słupsku w piątym meczu półfinału Grupę Sierleccy Czarni 81:71 i awansowali do finału, w którym czeka już Legia Warszawa. Śląsk wygrał tę serię 3-2, a Legia nie przegrała jeszcze w play off.

Po raz pierwszy w historii play off (rozgrywane od 1985 r.) o złote medale zmierzą się ekipy, które po sezonie zasadniczym były poza najlepszą czwórką. Śląsk zajął piąte miejsce, a Legia szóste. Dlatego dwa pierwsze spotkania wielkiego finału i ewentualnie ostatnie (31 maja) odbędą się we Wrocławiu. Walka toczy się do czterech zwycięstw.

Wrocławianie do finału dotarli po 10-meczowej, niezwykle zaciętej i pełnej zwrotów akcji rywalizacji. Najpierw, w ćwierćfinale, pokonali 3-2 czwarty zespół sezonu zasadniczego i wicemistrza kraju Enea Zastal BC Zielona Góra (choć przegrywali już 0:2), a w półfinale Czarnych, czyli beniaminka, który po sezonie zasadniczym zajmował pierwsze miejsce w tabeli, w takim samym wymiarze.

Ta druga runda play off była jedną z najbardziej zaskakujących w historii rozgrywek. Wrocławianie, prowadzeni przez doświadczonego Słoweńca Andreja Urlepa, pięciokrotnego mistrza Polski (1998-1999 i 2001-2002 ze Śląskiem oraz 2003 z Anwilem Włocławek) wygrali wysoko dwa pierwsze mecze w Słupsku (77:57 i 91:66), a następnie doznali druzgocących porażek na Dolnym Śląsku - w meczu numer 3 przegrali aż 60:123 (rekord straconych punktów w sezonie), a w kolejnym 69:89. W decydującym starciu w Słupsku ponownie zagrali twardo w defensywie i praktycznie od początku kontrolowali sytuację mając kilkupunktową przewagę.

Na mecze o złoto kibice we Wrocławiu czekają już 18 lat. W sezonie 2003/04 Śląsk wygrał sezon zasadniczy, a następnie w play off pokonał Astorię Bydgoszcz oraz Polonię Warszawa. Rywalem wrocławian w finale był Prokom Trefl Sopot. "Kosynierzy" byli lepsi w pierwszym spotkaniu, ale w kolejnych czterech górą był zespół z Trójmiasta. W minionym sezonie Śląsk sięgnął po pierwszy medal od tego czasu - brąz w tzw. "bańce" zorganizowanej decyzją PZKosz. z powodu pandemii, w Ostrowie Wlkp.

Natomiast Legia Warszawa czekała na medal... 53 lata. Po raz ostatni była bowiem medalistą - i to mistrzem w 1969 roku. W poprzednim sezonie zajęła czwarte miejsce, przegrywając rywalizację o brąz właśnie z ekipą z Dolnego Śląska.

Tak jak Czarni byli rewelacją sezonu zasadniczego, tak drużyna z Warszawy prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego sprawia sensację za sensacją w play off. Nie przegrała do tej pory meczu w tej fazie, pokonując w ćwierćfinale obrońcę tytułu Arged BM Stal Ostrów Wlkp. 3-0, a w półfinale w takim samym stosunku wicelidera po sezonie zasadniczym - Anwil.

Po raz ostatni obydwie drużyny były razem na podium jednocześnie w 1963 r. - Legia zdobyła wówczas mistrzostwo, a Śląsk był drugim zespołem po sezonie zasadniczym (nie rozgrywano wówczas play off). Legia ma 13 medali MP, w tym siedem złotych medali, a Śląsk najwięcej w historii rozgrywek - 38, w tym 17 z najcenniejszego kruszcu.

Spotkania wielkiego finału odbędą się na pewno 17 i 19 maja na Dolnym Śląsku oraz 22 i 24 maja w Warszawie, a ponadto ewentualnie 27 maja (Wrocław), 29 maja (Warszawa) i 31 maja (Wrocław).

O brąz - dwa mecze zagrają Czarni i Anwil w dniach 18 i 21 maja. Pierwsze spotkanie odbędzie się we Włocławku, a drugie w Słupsku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Więcej niż zdobędą nieliczni 24/32. Dla większości 50 proc. punktów to szczyt możliwości »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj