Dziennik Gazeta Prawana logo

Parada mistrzów NBA na ulicach San Francisco

21 czerwca 2022, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Parada mistrzów NBA na ulicach San Francisco
<p>Parada mistrzów NBA na ulicach San Francisco</p>/PAP/EPA
Dziesiątki tysięcy fanów wyszło w poniedziałek na ulice San Francisco, by celebrować wraz z koszykarzami Golden State Warriors siódmy tytuł mistrzów NBA w historii klubu. Ekipa "Wojowników" przejechała odkrytymi autobusem, a w rolę wodzireja wcielił się Stephen Curry.

Na ulicach miasta obowiązywały kolory niebiesko-złote, a konfetti w barwach klubowych zalało Market Street, główną arterię San Francisco. Autobusy z zawodnikami Warriors i członkami sztabu szkoleniowego dostojnie przemierzały trasę o długości ok. dwóch kilometrów.

Warriors zdobyli dla klubu w czwartek siódmą w historii koronę NBA po pokonaniu w finałowej serii Boston Celtics 4-2. Sukces zakończył triumfalny powrót na szczyt NBA zaledwie dwa lata po tym, jak zespół zakończył rozgrywki 2019/20 z najgorszym bilansem meczów w lidze.

Mistrzem ceremonii był Stephen Curry. Lider drużyny ubrany był m.in w koszulkę z napisem "BACK AGAINIV". Gra słów i liczb symbolizowała czwarty tytuł zdobyty w ostatnich ośmiu latach. Koszykarz miał na szyi łańcuszek ze swoją kolekcją mistrzowskich pierścieni a w jednym ręku trzymał trofeum MVP dla najbardziej wartościowego gracza finałów. "Wojownicy" polewali szampanami rozentuzjazmowane tłumy fanów.

- powiedział Curry o swoim naszyjniku z pierścieniami. - dodał.

Curry przyznał, że wraz z kolegami był zmotywowany do powrotu na olimp, szczególnie po porażce w finałach NBA w 2019 roku (2-4 z Toronto Raptors) oraz dwóch słabszych sezonach, gdy drużyna miała sporo różnych kłopotów.

– przyznał lider Warriors.

Podkreślił, że w jego przypadku czwarty tytuł smakuje inaczej, ale dosłownie wszyscy zawodnicy drużyny oraz członkowie sztabu szkoleniowego przyczynili się do zdobycia mistrzostwa.

To łącznie siódmy tytuł w historii wywalczony przez "Wojowników". Klub w lidze NBA triumfował w latach 1947, 1956, 1975, 2015, 2017-18 i 2022.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKłopoty Sabalenki na Wimbledonie. Musiała bronić piłek setowych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj