O porażce Knicks zadecydowała strzelecka niemoc, która dopadła ich w końcówce spotkania. Nowojorczycy wyszli na prowadzenie 102:101, gdy do końca meczu pozostawały trzy minuty i 21 sekund. Kolejne punkty zdobyli jednak dopiero na 29 s przed ostatnią syreną.
Gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie świetnie dysponowanego Siakama. 28-letni Kameruńczyk trafił 17 z 25 rzutów z gry oraz 14 z 16 wolnych. Miał także dziewięć zbiórek i siedem asyst.
- powiedział bohater wieczoru.
Siakam już po trzech kwartach miał na koncie 43 punkty, co było niemal wyrównaniem jego dotychczasowego rekordu (44 pkt).
Raptors udało się zwyciężyć po serii sześciu porażek.
Wśród pokonanych najlepsi byli R.J. Barrett i Julius Randle, którzy uzyskali po 30 punktów.
Knicks z bilansem 18 zwycięstw i 14 porażek zajmują szóste miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Raptors (14-18) są na dziesiątej pozycji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.