Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy koszykarze lepsi od Francji, ale tylko do przerwy. Lewandowski patrzył z podziwem

2 września 2025, 22:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polscy koszykarze lepsi wicemistrzów olimpijskich, ale tylko do przerwy. Lewandowski patrzył z podziwem
Polscy koszykarze lepsi od Francji, ale tylko do przerwy. Lewandowski patrzył z podziwem/PAP
Polacy koszykarze awansowali do 1/8 finału mistrzostw Europy. W czwartym grupowym pojedynku wprawdzie przegrali z Francją 76:83 (24:27, 20:14, 11:19, 21:23), ale porażka z wicemistrzami olimpijskimi z Paryża nie zamknęła im drogi do kolejnej fazy turnieju. Mecz w katowickim "Spodku" na żywo z trybun oglądali piłkarze reprezentacji Polski, na czele z Robertem Lewandowskim, którzy w czwartek w Rotterdamie zmierzą się z Holandią.

Pierwsze miejsce w grupie stawką meczu Polska - Francja

Podopieczni Igora Milicica przystąpili do pojedynku z Francją po trzech zwycięstwach: ze Słowenią 105:95, Izraelem 66:64 i Islandią 84:75. Natomiast wtorkowi rywale Polaków wygrali z Belgią 92:64 i Słowenią 103:95 oraz niespodziewanie przegrali z Izraelem 69:82.

Biało-czerwoni i "Trójkolorowi" przed meczem byli już pewni awansu do fazy pucharowej turnieju, a jedni i drudzy mieli szanse na wywalczenie pierwszego miejsca w grupie. Ostatecznie o końcowej kolejności w grupie zdecyduje ostatnia kolejka, w której nasi koszykarze zmierzą się z Belgią.

Uwagi trenera pomogły Francuzom

Polacy zaczęli od efektownej asysty Mateusza Ponitki i kapitalnego "wsadu" Aleksandra Balcerowskiego. Kolejne punkty po rzucie za trzy punkty dla biało-czerwonych zdobył Jordan Loyd. Dzięki temu było 5:5. Później Francuzi odskoczyli na siedem punktów (12:5). Przewagę rywali do dwóch "oczek" zmniejszył Andrzej Pluta, który najpierw celnie rzucił za dwa, a po chwili za trzy punkty.

Dobra seria biało-czerwonych trwała dalej. Kamil Łączyński dołożył kolejna "trójkę" i wyszliśmy na prowadzenie 13:12, a po rzutach Michała Sokołowskiego i Dominika Olejniczaka zrobiło się 18:15 dla biało-czerwonych. Trener "Trójkolorowych" poprosił o czas. Uwagi szkoleniowca pomogły Francuzom, którzy niecałe dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty odzyskali prowadzenie, a ostatecznie wygrali ją 27:24.

Do przerwy Polacy prowadzili trzema punktami

Druga kwarta rozpoczęła się od błędów technicznych z obu stron. Potem przez dłuższy fragment jedni i drudzy mieli kłopot z trafieniem do kosza. Szybciej skuteczność odzyskali reprezentanci Francji, którzy na siedem minut przed końcem drugiej odsłony meczu prowadzili 33:24. W dodatku Balcerowski popełnił trzecie przewinienie i nasz trener postanowił "oszczędzać" swojego centra.

Na szczęście Polacy otrząsnęli się z letargu i zaczęli odrabiać straty. Po celnej trójce Ponitki przegrywaliśmy już tylko 31:36. Kolejne cztery "oczka" dołożyli Olejniczak oraz Loyd i został już tylko jeden punkt do odrobienia. Do remisu udało się doprowadzić na minutę i 26 sekund przed przerwą po trzech skutecznych rzutach osobistych Sokołowskiego (41:41). W końcówce rywale nie trafili już do kosza, a nam udało się zdobyć trzy punkty. Dzięki temu do szatni Polacy schodzili prowadząc 44:41.

Słabsza trzecia kwarta Polaków

Drugą cześć meczu zaczęliśmy od fatalnego pudła Ponitki. Przy jego próbie rzutu za trzy punkty piłka nawet nie dotknęła obręczy. Kłopot z trafianiem z dystansu mieli też wicemistrzowie olimpijscy z Paryża. Obie drużyny punktowały po akcjach podkoszowych. Trzy punktowa przewaga Polaków utrzymywała się, gdy na zegarze było jeszcze pięć minut do końca kwarty, ale wtedy Francuzi zaliczyli celną trójkę i był remis 50:50. Po chwili rywale odskoczyli nam na pięć punktów i tę przewagę utrzymali już do syreny kończącej trzecią kwartę.

Polacy pogrzebali swoje szanse na początku ostatniej kwarty

Francuzi decydującą cześć zaczęli najlepiej jak mogli. Guerschon Yabusele trafił za trzy i jego zespół miał osiem punktów przewagi (63:55). Ten sam koszykarz po kolejnych kilkunastu sekundach znów popisał się celnym rzutem z dystansu. W ten sposób traciliśmy już do rywali jedenaście punktów.

Polakom na początku czwartej kwarty przez dłuższy czas nie układała się gra ani w obronie, ani w ataku. Jak się później okazało ten fragment zdecydował o losach meczu. Nasi koszykarze wprawdzie walczyli do samego końca. Na nieco ponad trzy minuty przed końcem po trójce Łączyńskiego przegrywaliśmy pięcioma "oczkami", a po akcji Sokołowskiego dwa plus jeden było już tylko 76:80. Do ostatniej syreny została minuta. Francuzi zmarnowali dwa rzuty osobiste. Niestety nie trafił tez Loyd. Rywale zaliczyli celną trójkę i stało się jasne, że tego meczu nie wygramy. Ostatecznie ulegliśmy aktualnym mistrzom Europy 76:83.

Na zwycięstwo w meczu z Francją czekamy od 40 lat. Ostatni raz polskim koszykarzom udało się wygrać z tym rywalem (97:94) na mistrzostwach Europy w Karlruhe w 1985 roku, gdy trenerem był Andrzej Kuchar. Później schodzili pokonani w 12 kolejnych spotkaniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj