Dziennik Gazeta Prawana logo

Armand Duplantis w tym roku chce pokonać 6,24 m

22 lutego 2024, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Armand Duplantis
Armand Duplantis/ShutterStock
"Wynik 6,24 jest w tym roku w zasięgu moich możliwości" - przyznał przed czwartkowym mityngiem we francuskim Clermont-Ferrand mistrz i rekordzista świata w skoku o tyczce Szwed Armand Duplantis. "Jestem obecnie w bardzo dobre formie, stąd taka nadzieja" - dodał.

Swoją formę Szwed oceniał na tydzień przed halowymi mistrzostwami świata i na kilka miesięcy przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu.

Rok temu podczas zawodów w Owernii Szwed wynikiem 6,22 ustanowił rekord świata. We wrześniu w Eugene poprawił rekordowy rezultat o jeden centymetr.

Zapytany o aktualną dyspozycję, o to, że od początku sezonu halowego ani razu nie udało mu się przekroczyć granicy 6 metrów, Duplantis wyjaśnił, że wszystko jest OK.

Moja forma jest dobra, czuję to. Ale wiem także, że pierwsze dwa konkursy w tym roku nie odzwierciedlały mojej rzeczywistej dyspozycji. Trenuję bez problemów, skaczę coraz lepiej. Jestem na takim poziomie, jaki sobie założyłem. Oczywiście pierwsze dwa konkursy były trochę frustrujące, ale to są bardzo małe rzeczy, łatwe do rozwiązania. To były dwie zupełnie inne imprezy. Byłem zmęczony, choć może trochę za bardzo nakręcony. Myślałem o biciu rekordu świata, gdy poprzeczka była na wysokości... 6 metrów. Za bardzo chciałem, stąd taki, a nie inny wynik - przyznał Szwed.

Dodał także, że do zawodów w czwartek we Francji podejdzie zupełnie inaczej.

Czuję się dobrze, wiem, co mam robić. A mój cel na czwartkowe zawody? Osiągnąć 6,24 m! Ale spokojnie, bez pośpiechu. Najpierw przejść 6 m, to jest w moim zasięgu. Co będzie dalej - pokaże czas - zakończył najlepszy tyczkarz ostatnich lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj