Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibic wydał na bilety blisko 40 tys. dolarów, ale w Tokio nie wejdzie na trybuny

10 lipca 2021, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tokio
<p>Tokio</p>/PAP/EPA
Japończyk Kazunori Takishima, który wydał na 100 biletów na różne wydarzenia olimpijskie w Tokio blisko 40 tys. dolarów, jest załamany po decyzji, jaką podjęli organizatorzy zakazując kibicom - z powodu pandemii COVID-19 - wstępu na areny igrzysk.

Takishima oszczędzał, odkładając na bilety przez kilka lat i miał nadzieję, że uda mu się zobaczyć najwięcej zawodów olimpijskich w historii.

Liczył też na to, że jego nazwisko wpisane zostanie do Księgi Rekordów Guinnessa - obejrzał już 106 wydarzeń, a bilety na 28 zawodów w Tokio czyniłyby go rekordzistą (134). Obecny rekord w tej kategorii wynosi 128. Jego marzenia prysły jednak niczym mydlana bańka.

- powiedział 45-letni Takishima.

Tokijczyk, który prowadzi biuro nieruchomości, przez większą część życia nie interesował się sportem. Iskierką, która rozpaliła jego sportowe emocje była przypadkowa wizyta na zawodach łyżwiarskich. Intrygujący dźwięk „skrobanego” lodu sprawił, że pojechał na igrzyska zimowe do Turynu w 2006 r. Od tego czasu nie opuścił żadnych igrzysk, ani zimowych ani letnich.

W Turynie był świadkiem triumfu japońskiej łyżwiarki figurowej Shizuki Arakawy. Patrzył na jej sukces jak zahipnotyzowany. Od tego momentu stał się fanem sportu, a szczególnie igrzysk.

- powiedział.

Od lat przygotował się niezwykle precyzyjnie do uczestnictwa w olimpijskich wydarzeniach i układał harmonogram na każdy dzień. W Rio de Janeiro podczas jednej dobry na sen poświęcił zaledwie cztery godziny, by zobaczyć jak najwięcej zawodów.

Organizatorzy igrzysk podkreślają, że Takishima, tak jak inni kibice, odzyska pieniądze wydane na bilety, ale nie jest to wielkim pocieszeniem dla 45-latka. Wierzy, że być może rekord Guinnessa uda mu się pobić podczas igrzysk w Pekinie, a może dopiero w Paryżu (2024), ale podkreślił, że to nie będzie już to, na co czekał w Tokio.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj