Wyścigi wielbłądów to popularny sport na Bliskim Wschodzie
„Jako udziałowiec Pogba ma realny interes w przyszłości drużyny, od narracji i strategii medialnej po programy społecznościowe” – napisano w oficjalnym oświadczeniu Al Haboob.
Wyścigi wielbłądów to lukratywny i popularny sport w wielu państwach na Bliskim Wschodzie. „Jako ambasador staje się pomostem między kulturami, przybliżając wyścigi wielbłądów publiczności, która może je odkrywać po raz pierwszy” - wyjaśniono.
Pogba fanem wyścigów wielbłądów
W wywiadzie dla BBC były piłkarz Juventusu i Manchesteru United, którego rodzina pochodzi z Gwinei, przyznał, że od dawna jest fanem tego sportu.
- Oglądałem sporo wyścigów wielbłądów na YouTube i często zdarzało się, że spędzałem wolny czas próbując zrozumieć techniki i strategie – zaznaczył Pogba, zapytany skąd u niego takie zainteresowania.
- Nie ma w tym nic dziwnego, ostatecznie sport to sport. Wymaga serca, poświęcenia i pracy zespołowej - dodał piłkarz.
Pogba wrócił na boisko po ponad dwóch latach zawieszenia
Ostatnio Pogba, jak sam przyznał, miał sporo wolnego czasu. W listopadzie wrócił do gry po ponad dwóch latach zawieszenia za doping. Wystąpił w barwach Monaco w przegranym 1:4 meczu z Rennes.
W lutym 2024 piłkarz otrzymał czteroletni zakaz gdy za stosowanie niedozwolonych środków. W jego organizmie wykryto obecność dehydroepiandrosteronu, pochodnej testosteronu. Zawieszenie zostało skrócone do 18 miesięcy po udanej apelacji w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS).
Pogba to mistrz świata z 2018 roku
Wyszkolony w Le Havre, dołączył do Manchesteru United w wieku 16 lat, po czym w latach 2011-2024 występował na przemian w Premier League i Juventusie Turyn. Włoski klub ogłosił w listopadzie, że strony uzgodniły rozwiązanie kontraktu, który miał wygasnąć w czerwcu 2026 roku.
32-letni Pogba, mający na koncie 91 występów w reprezentacji, był kluczowym zawodnikiem zwycięskiej drużyny Les Bleus w mundialu w 2018 roku.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.