Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz: Infantino najlepszym kandydatem na prezesa FIFA

26 lutego 2016, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ali Bin Al Hussein, Gianni Infantino, Sheikh Salman bin Ebrahim Al Khalifa, Tokyo Sexwale i Jerome Champagne
Ali Bin Al Hussein, Gianni Infantino, Sheikh Salman bin Ebrahim Al Khalifa, Tokyo Sexwale i Jerome Champagne/PAP/EPA
W piątek zostanie wybrany nowy prezydent FIFA (Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej). Zastąpi on Seppa Blattera, odsuniętego od władzy w ubiegłym roku, z powodu podejrzeń o nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w federacji m.in.w związku wyborem gospodarzy mistrzostw świata 2018 (Rosja) i 2022 (Katar)

Chętnych do kierowania światowym futbolem jest pięciu. W wyborach wystartują: Francuz Jerome Champagne (były zastępca sekretarza generalnego FIFA), jordański książę Ali Bin Al-Hussein, Szwajcar Gianni Infantino (sekretarz UEFA), Salman Bin Ebrahim Al-Khalifa z Bahrajnu (szef Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej) i Tokyo Sexwale (biznesem i polityk z RPA).

O tym kto powinien zostać prezydentem FIFA i kto ma na to największe szanse mówi były prezes PZPN, działacz UEFA i FIFA, Michał Listkiewicz.

Największe kontrowersje budzi kandydatura szejka Salmana Bin Ebrahima Al-Khalify. To działacz z Bahrajnu, którego przeciwnicy oskarżają o to, że brał udział w prześladowaniu opozycji w swoim kraju. Taki kandydat na najważniejsze stanowisko w piłce?

Wspomniał Pan Jordańczyka, kandyduje też m.in. działacz z RPA. Czy tacy egzotyczni kandydaci są w ogóle do zaakceptowania przez Europę? Kibiców, działaczy?

Tak, ale mówi Pan o kompromisie, o tym jak ważna jest Europa, więc nowy szef FIFA będzie musiał bardzo brać pod uwagę to co się dzieje tutaj, u nas.

Gianni Infantiono i Jerome Champagne - czy oni nie są w jakiś sposób obciążeni tym, ze byli w środowisku ludzi, którzy zostali odsunięci od światowej piłki. Mówię o Seppie Blatterze, w jakimś sensie także o Platinimi. Generalnie, że są powiązani z dotychczasową władzą.

Ale czy jednak nie będzie ciążył nad nimi bagaż tej współpracy?

A czy najbliższe wybory mogą przynieść zmiany o których Pan mówi? Czyli w jak największym stopniu uniemożliwić taki sposób wprowadzania ludzi do władz?

Wewnętrzną demokratyczną procedurę, wewnętrzne głosowanie?

Kto z tych pięciu kandydatów jest Pana zdaniem najbardziej właściwą osobą do przeprowadzenia takich zmian? Albo najbardziej zdeterminowaną, żeby takie zmiany przeprowadzić?

Trzy mocne kandydatury, Pana zdaniem najlepsza?

A co z Blatterem? Wycofa się zupełnie na pobocze futbolu, będzie persona non grata, czy może w jakiś sposób będzie jeszcze widoczny w światowej piłce?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj