Z powodu pandemii koronawirusa rozgrywki piłkarskie w Polsce zostały wstrzymane co najmniej do 26 kwietnia.
"" – powiedział PAP Przesmycki.
Jedną z najważniejszych kwestii w przypadku sędziów jest utrzymanie odpowiedniej formy.
"" – ujawnił szef polskich sędziów.
Jak przyznał, sędziowie są wyposażeni w monitory pracy serca i co dwa tygodnie przesyłają pliki dokumentujące jakość ich treningów. Praktycznie wszyscy mają bezpieczne warunki do treningu (np. w terenie), realizują wszystkie wytyczne planu opracowanego przez fachowców.
"" – podkreślił Przesmycki.
Dodatkowo sędziowie mają przygotowany trening ogólnokondycyjny, który można wykonać w warunkach domowych.
"" – zapowiedział Przesmycki.
"" – zaznaczył.
Jak podkreślił, wszyscy sędziowie są zdrowi. Również ci, którzy jeszcze w marcu pracowali podczas meczów w europejskich pucharach, na boisku lub jako sędziowie VAR. Każdy wrócił do kraju.
"" – przyznał Przesmycki.
Szef Kolegium Sędziów sam ma obecnie kłopoty z chodzeniem.
"" – zaznaczył.
Brak meczów oznacza brak dochodów z tego tytułu dla sędziów piłkarskich. W najlepszej sytuacji są arbitrzy zawodowi, którzy – oprócz wynagrodzenia za prowadzenie spotkań – otrzymują również stałą pensję. A co z pozostałymi?
"Oni wykonują też inne zawody i to jest podstawa ich utrzymania. Oczywiście niektórym nie jest łatwo. Wiadomo na przykład, jak wygląda sytuacja w branży turystycznej. Ale to kłopot dla wszystkich, którzy są w niej zatrudnieni" – przyznał.
"" – dodał.
A czy nie obawia się, że ci zawodowi mogą mieć obniżone kontrakty z PZPN?
"" - podkreślił Przesmycki.
"" – zakończył szef Kolegium Sędziów PZPN.