Dziennik Gazeta Prawana logo

Były reprezentant Polski: Piłkarze włączyli tryb konsumpcyjny i są milionerami na pokaz

15 kwietnia 2020, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jacek Grembocki
<p>Jacek Grembocki</p>/Newspix
Jacek Grembocki uważa, że niechęć piłkarzy do obniżenia zarobków w czasie pandemii koronawirusa wynika także z zadłużenia przedstawicieli tego środowiska. „Zawodnicy mają włączony tryb konsumpcyjny, często są milionerami na pokaz” – przyznał PAP były reprezentant Polski.

Grembocki dostrzega opór zawodników w sprawie obniżek ich wynagrodzeń w tych trudnych czasach.

– ocenił.

Wychowanek Lechii Gdańsk jest zdania, że wiele przypadków należy rozpatrywać indywidualnie, bo inaczej wygląda sytuacja chłopaka, który ma 20 lat i cała kariera stoi przed nim otworem, a inaczej zawodnika po "30", któremu pozostało niewiele grania.

– powiedział.

55-letni szkoleniowiec przekonuje, że wielu piłkarzy nie myśli o przyszłości tylko koncentruje się na tym co „tu i teraz”.

– zauważył.

Zdobywca Pucharu Polski w 1983 roku w barwach Lechii Gdańsk nie ukrywa, że zna wielu zawodników, którzy przez wiele lat zarabiali krocie, a obecnie muszą pracować fizycznie, chociażby w Wielkiej Brytanii.

– przyznał.

Były reprezentant biało-czerwonych uważa, że futboliści często są milionerami na pokaz.

– skomentował.

Grembocki w latach 1986-1994 występował w Górniku. Z ekipą z Zabrza wywalczył dwa tytuły mistrza Polski (1987 i 1988), sięgnął także po srebrny i dwa brązowe medale.

– powiedział.

Według byłego reprezentanta biało-czerwonych ligowa piłka oparta jest na bardzo wątłych podstawach – to wręcz kolos na glinianych nogach. Bez wpływów z Canal Plus i dotacji od samorządów zawodowy futbol w Polsce praktycznie nie istnieje.

dodał.

Były gracz Górnika utrzymuje, że piłkarze muszą być przygotowani na to, że dobre czasy już nie wrócą. Nawet jeśli teraz nie zgodzą się na obniżki, to w przyszłości mogą zapomnieć o pieniądzach, które do tej pory zarabiali. Kluby nie będą mogły liczyć na wsparcie samorządów w dotychczasowym wymiarze, spadnie też frekwencja.

– podsumował. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj