Grembocki dostrzega opór zawodników w sprawie obniżek ich wynagrodzeń w tych trudnych czasach.
– ocenił.
Wychowanek Lechii Gdańsk jest zdania, że wiele przypadków należy rozpatrywać indywidualnie, bo inaczej wygląda sytuacja chłopaka, który ma 20 lat i cała kariera stoi przed nim otworem, a inaczej zawodnika po "30", któremu pozostało niewiele grania.
– powiedział.
55-letni szkoleniowiec przekonuje, że wielu piłkarzy nie myśli o przyszłości tylko koncentruje się na tym co „tu i teraz”.
– zauważył.
Zdobywca Pucharu Polski w 1983 roku w barwach Lechii Gdańsk nie ukrywa, że zna wielu zawodników, którzy przez wiele lat zarabiali krocie, a obecnie muszą pracować fizycznie, chociażby w Wielkiej Brytanii.
– przyznał.
Były reprezentant biało-czerwonych uważa, że futboliści często są milionerami na pokaz.
– skomentował.
Grembocki w latach 1986-1994 występował w Górniku. Z ekipą z Zabrza wywalczył dwa tytuły mistrza Polski (1987 i 1988), sięgnął także po srebrny i dwa brązowe medale.
– powiedział.
Według byłego reprezentanta biało-czerwonych ligowa piłka oparta jest na bardzo wątłych podstawach – to wręcz kolos na glinianych nogach. Bez wpływów z Canal Plus i dotacji od samorządów zawodowy futbol w Polsce praktycznie nie istnieje.
dodał.
Były gracz Górnika utrzymuje, że piłkarze muszą być przygotowani na to, że dobre czasy już nie wrócą. Nawet jeśli teraz nie zgodzą się na obniżki, to w przyszłości mogą zapomnieć o pieniądzach, które do tej pory zarabiali. Kluby nie będą mogły liczyć na wsparcie samorządów w dotychczasowym wymiarze, spadnie też frekwencja.
– podsumował.