Biało-czerwoni rozpoczną zgrupowanie w Warszawie we wtorek, dzień później niż zwykle, ale już teraz Sousa spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Podobnie jak przed poprzednimi meczami selekcjoner nie będzie mógł skorzystać z kilku powołanych zawodników.
(to będzie jego oficjalne pożegnanie z kadrą - przyp. red.) - powiedział selekcjoner.
Portugalczyk przyznał również, że do Warszawy nie przyjedzie Nicola Zalewski z Romy, który przeżył niedawno osobistą tragedię (śmierć ojca).
- wytłumaczył selekcjoner.
Zgrupowanie rozpocznie się dzień później
Dotychczas zgrupowania kadry zaczynały się z reguły w poniedziałki, ale tym razem piłkarze dostali więcej czasu na regenerację po ligowym weekendzie i załatwienie różnych spraw.
- powiedział trener biało-czerwonych.
Sousa podkreślił, że najbliższego meczu z San Marino, obecnie ostatnim w światowym rankingu, nie traktuje jako rozgrzewki przed spotkaniem z Albanią, ważnym w kontekście walki o awans na mundial.
- zaznaczył selekcjoner.
"Nie mogę być wszędzie, dlatego muszę mieć priorytety"
Coraz częściej pojawiają się opinie, że Sousa zbyt rzadko gości na meczach polskiej ekstraklasy.
- stwierdził Portugalczyk.
Trener odpowiedział również na pytanie o ewentualną grę w przyszłości w reprezentacji Matty'ego Casha z Aston Villi, który ma polskie pochodzenie.
- odparł.
Skupić się na każdym kolejnym meczu
Mecz z San Marino odbędzie się w sobotę w Warszawie, a z Albanią biało-czerwoni zmierzą się trzy dni później w Tiranie.
W grupie I eliminacji do mundialu w Katarze Polacy po sześciu kolejkach zajmują trzecie miejsce z 11 punktami. Prowadzi Anglia - 16, a druga jest Albania - 12. Biało-czerwoni jako jedyni grali dotychczas dwukrotnie z Anglikami (1:2 na wyjeździe i 1:1 u siebie).
- zakończył Sousa.