Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces lekarzy podejrzanych o doprowadzenie do śmierci Maradony

9 listopada 2021, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Diego Maradona
<p>Diego Maradona</p>/shutterstock
W argentyńskim mieście San Isidro, położonym nad Atlantykiem we wschodniej części prowincji Buenos Aires, rozpoczął się proces siedmiu lekarzy i pielęgniarzy podejrzanych o doprowadzenie do śmierci Diego Maradony.

Maradona zmarł 25 listopada 2020 roku w swoim domu na przedmieściach Buenos Aires. Przyczyną śmierci był zawał serca. Miał 60 lat.

W sądzie stawili się neurochirurg Leopoldo Luque, psychiatra Agustina Kosaczow, psycholog Carlos Diaz, domowa lekarka sportowca Nancy Forlini, przełożony pielęgniarek Mariano Perroni oraz dwoje jego podopiecznych Ricardo Omar Almiron i Dahiana Gisela.

Wszystkim akt oskarżenia zarzuca m.in. zaniedbania i brak staranności w sprawowaniu opieki nad Maradoną, co doprowadziło do śmierci. Oskarżonym grozi od 8 do 25 lat więzienia.

Wszyscy odpowiadają z wolnej stopy. Po wstępnym przesłuchaniu zgodnie odmówili wypowiedzi dla mediów.

Autopsja zwłok było kapitana piłkarskiej reprezentacji Argentyny wykazała, że zmarł on w wyniku "ostrego obrzęku płuc, związanego z zaostrzeniem przewlekłej niewydolności serca i w konsekwencji zatrzymanie jego akcji".

Przeprowadzona sekcja zwłok ujawniła, że cierpiał m.in. na marskość wątroby, zaburzenia w funkcjonowaniu płuc i ostrą martwicę cewek nerkowych.

"Boski Diego", jak nazywany był Maradona, poprowadził jako kapitan reprezentację Argentyny do mistrzostwa świata w 1986 roku i wicemistrzostwa cztery lata później. Grał w takich klubach jak Argentinos Juniors, Boca Juniors, Barcelona czy Napoli. Po zakończeniu kariery pracował jako trener, m.in. był selekcjonerem drużyny Argentyny na mundialu w Niemczech w 2006 roku.

Nie było tajemnicą jego uzależnienie od alkoholu i narkotyków, które były przyczyną kłopotów już w trakcie kariery zawodniczej. Od dłuższego czasu miał problemy ze zdrowiem, spowodowane wyniszczającym trybem życia, nadwagą i używkami. Na początku listopada 2020 przeszedł operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego, choć do szpitala trafił z objawami anemii, odwodnienia i wyczerpania organizmu oraz depresji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj