Dziennik Gazeta Prawana logo

Hitler najgorszym kibicem wszech czasów

28 listopada 2008, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy chcielibyście, żeby waszemu ulubionemu klubowi kibicowali Hugh Grant albo Elton John? A co powiedzielibyście na Adolfa Hitlera albo Osamę bin Ladena? Zobaczcie ranking 50 najgorszych słynnych kibiców piłkarskich wszech czasów, opublikowany przez "The Times".



Hitler zbombardował Old Trafford, ale nie był kibicem Manchesteru City. Czuł sympatię do Schalke, który o dziwo został sześciokrotnie mistrzem Niemiec w latach 1933-45. Jego minister propagandy, Josef Goebbels, mówił: "Wygrany mecz jest dla ludzi ważniejszy, niż zajęcie jakiegoś miasta na Wschodzie".



Gdzieś w pakistańskiej jaskini najbardziej poszukiwany człowiek na świecie kopie swoje radio tranzystorowe na wieść, że Arsenal znów przegrał. Krzyczy przy tym: ''przeklęty niewierny Wenger. Śmierć Izraelowi, śmierć Ameryce i śmierć Tottenhamowi''.



Król Popu przybył na St James Park w 2002 r., aby w blasku reflektorów pouczyć publiczność o światowym pokoju i harmonii. Zrobił to na prośbę Uriego Gellera, swojego zakrzywiającego łyżeczki przyjaciela i ówczesnego prezesa Exeter. W kolejnym sezonie Exeter spadło z Football League. Jackson się więcej nie pojawił.



Ma kupę kasy i jest prawdziwym kibicem, ale czy chcielibyście, żeby kibicował waszej drużynie? Nie sądzimy.



Trafił na pierwsze strony wszystkich gazet w Anglii, kiedy pojawił się na Goodison Park, na zremisowanym 1:1 meczu z Reading, w ten sam weekend, kiedy do kin wchodził jego nowy film o Rocky'm. Przypadek? Może, może nie.



Włoski dyktator kochał swój klub tak bardzo, że ''pomógł mu'' wygrać cztery mistrzostwa kraju w latach 1925-1937. Fakt, że klub był sponsorowany przez lokalną administrację i szefa krajowej federacji piłkarskiej, też na pewno nie zaszkodził.



Elegancki, przystojny mężczyzna, który gra tę samą rolę w każdym filmie, w którym występował od 1438 roku. Prawie tak nudny i przewidywalny, jak Fulham za czasów Lawrie Sancheza.



Dorastał kibicując Evertonowi. Na Goodison Park przychodził nawet w koszulce z napisem ''Raz niebieski, na zawsze niebieski''. Dopóki nie przeszedł do Manchesteru United przy pierwszej nadarzającej się okazji.



Niepozorny ważniak w świecie Formuły 1, który tak bardzo kochał Chelsea, że kupił Queens Park Rangers do spółki z Flavio Briatore i Lakshmi Mittalem. Przed kupieniem QPR powiedział: ''Mógłbym się zaangażować w futbol tylko w sytuacji, gdyby Arsenal był do kupienia za rozsądną cenę i mógłbym przejąć nad nim całkowitą kontrolę''.

>>>Całą pięćdziesiątkę możecie zobaczyć tu

Wszystkie uzasadnienia pochodzą z "The Times". Tłumaczenie za zczuba.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj