Od rozwiązania kontraktu z Paulo Sousą minął już miesiąc, a prezes PZPN Cezary Kulesza wciąż nie wybrał jego następcy. 24 marca biało-czerwonych czeka pierwszy barażowy mecz - z Rosją - o awans do mistrzostw świata.
Czas ucieka, a sprawy mogą się skomplikować
Według medialnych spekulacji, najbliżej objęcia funkcji selekcjonera jest Ukrainiec Andrij Szewczenko. Mówi się i pisze też o Adamie Nawałce jako kandydacie rezerwowym. Pojawiają się jeszcze inne nazwiska, ale według Kasperczaka tak naprawdę wciąż nie wiemy, w jakim miejscu jesteśmy i jaką decyzję podejmie Kulesza.
– zauważył Kasperczak
Według byłego trenera m.in. Wisły Kraków kontrakt z nowym selekcjonerem powinien mieć charakter zadaniowy.
– nie miał wątpliwości Kasperczak.
Kulesza sprząta po Bońku
Kasperczak uważa on, że każdy prezes PZPN chce mieć na najważniejszym stanowisku w polskim futbolu "swojego człowieka".
– podkreślił Kasperczak, dodając że choć Kulesza szukał pretekstu, aby rozstać się z Sousą, to nie był na taką sytuację przygotowany, a jeśli nawet był, to jego plan B nie do końca wypalił.
– podsumował mieszkający we Francji Kasperczak, który w swoim dorobku ma pracę z pięcioma drużynami narodowymi z Afryki.
Nazwisko nowego selekcjonera polskich piłkarzy prezes PZPN ma ogłosić w poniedziałek.
gw/ pp/
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.