Dziennik Gazeta Prawana logo

Henryk Kasperczak: Z wyboru selekcjonera zrobiła się z tego szopka

27 stycznia 2022, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Henryk Kasperczak
<p>Henryk Kasperczak</p>/Newspix
"Jak czasami to analizuję z boku, śmiać mi się chce. Zrobiła się z tego szopka, typowa polska szopka" – tak Henryk Kasperczyk, były znakomity piłkarz i trener, ocenił sytuację związaną w wyborem selekcjonera piłkarskiej reprezentacji.

Od rozwiązania kontraktu z Paulo Sousą minął już miesiąc, a prezes PZPN Cezary Kulesza wciąż nie wybrał jego następcy. 24 marca biało-czerwonych czeka pierwszy barażowy mecz - z Rosją - o awans do mistrzostw świata.

Czas ucieka, a sprawy mogą się skomplikować

Według medialnych spekulacji, najbliżej objęcia funkcji selekcjonera jest Ukrainiec Andrij Szewczenko. Mówi się i pisze też o Adamie Nawałce jako kandydacie rezerwowym. Pojawiają się jeszcze inne nazwiska, ale według Kasperczaka tak naprawdę wciąż nie wiemy, w jakim miejscu jesteśmy i jaką decyzję podejmie Kulesza.

– zauważył Kasperczak

Według byłego trenera m.in. Wisły Kraków kontrakt z nowym selekcjonerem powinien mieć charakter zadaniowy.

– nie miał wątpliwości Kasperczak.

Kulesza sprząta po Bońku

Kasperczak uważa on, że każdy prezes PZPN chce mieć na najważniejszym stanowisku w polskim futbolu "swojego człowieka".

– podkreślił Kasperczak, dodając że choć Kulesza szukał pretekstu, aby rozstać się z Sousą, to nie był na taką sytuację przygotowany, a jeśli nawet był, to jego plan B nie do końca wypalił.

– podsumował mieszkający we Francji Kasperczak, który w swoim dorobku ma pracę z pięcioma drużynami narodowymi z Afryki.

Nazwisko nowego selekcjonera polskich piłkarzy prezes PZPN ma ogłosić w poniedziałek.

gw/ pp/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla pokolenia PRL. 10/10 dla najlepszych. 70 proc. potknie się już na starcie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj