Prawie 52-letni Michniewicz w poniedziałek został oficjalnie ogłoszony nowym selekcjonerem biało-czerwonych. Zastąpił on Portugalczyka Paulo Sousę, który pod koniec ubiegłego roku rozwiązał umowę.
Bosacki doskonale pamięta nowego trenera kadry ze wspólnej pracy w Lechu Poznań. To właśnie w tym klubie Michniewicz rozpoczął swoją karierę szkoleniową. Wcześniej prowadził tylko trzecioligowe rezerwy Amiki Wronki.
- powiedział znakomity przed laty obrońca.
Jego zdaniem Michniewicz to dobry motywator, niezwykle pracowity i zawsze dobrze przygotowany pod konkretnego rywala.
- podkreślił.
Były reprezentant Polski pytany, czy Michniewicz jest optymalnym kandydatem na to stanowisko, przyznał, że trudno jednoznacznie odpowiedzieć.
- przyznał z uśmiechem uczestnik mundialu w 2006 roku.
Do powiązań z "Fryzjerem" nie ma sensu wracać
Kandydatura Michniewicza wzbudzała kontrowersje ze względu na jego powiązania Ryszardem F. pseudonim "Fryzjer", szefem mafii piłkarskiej, która ustawiała wyniki meczów ligowych. Szkoleniowiec nigdy jednak nie usłyszał zarzutów, choć w materiale dowodowym ujawniono, że kontaktował się z "Fryzjerem" aż 711 razy. Bosacki uważa, że nie ma sensu wracać do tego tematu.
- skomentował.
Bosacki nie ukrywa, że sam proces wybierania selekcjonera był dla niego zupełnie niezrozumiały.
- podsumował.