Polacy w czwartek rozegrają kontrolne spotkanie ze Szkocją, a pięć dni później na Stadionie Śląskim w Chorzowie biało-czerwoni podejmą w finałowym barażu o finały MŚ zwycięzcę półfinałowej pary Szwecja - Czechy.
- opowiadał Michniewicz.
Szkoleniowiec nie zdradził, w jakim składzie Polacy rozpoczną spotkanie na Hampden Park, ale zapowiedział, że na pewno wykorzysta możliwość sześciu zmian.
- dodał.
Krychowiak kolejnym znakiem zapytania
Przyznał, że od początku przygotowywania koncepcji na finał baraży miał znaki zapytania przy obsadzie dwóch pozycji, a później pojawił się trzeci, dotyczący Grzegorza Krychowiaka.
- tłumaczył.
Trener wrócił też jeszcze raz do sytuacji Sebastiana Szymańskiego, który jest zawodnikiem Dynama Moskwa.
- zaznaczył.
Szkoci chcą zobaczyć najlepszego piłkarza świata
Nadmienił też, że sprawdził się jego pomysł, by zawodników długo przed zgrupowaniem wyposażyć w wiedzę na temat, czego trenerzy będą od nich wymagać i oczekiwać.
- relacjonował.
Na reprezentacyjnym obiekcie Szkocji ma zasiąść 35 tysięcy widzów, dla których magnesem była m.in. możliwość zobaczenia najlepszego piłkarza świata - Roberta Lewandowskiego.
- żartował Michniewicz.
"Sytuacja jest dramatycznie wyjątkowa"
Szkoci nie rozgrywają teraz spotkań barażowych, gdyż los skojarzył ich z ogarniętą wojną Ukrainą. Michniewicz był pytany, co sądzi o głosach, że Ukraina powinna dostać coś w rodzaju "dzikiej karty" i niezależnie od wszystkiego zagrać w mundialu.
- wspomniał.
O sytuację na Ukrainie był pytany również Matty Cash. Dziadek urodzonego w Anglii reprezentanta Polski pochodzi ze Stanisławowa, który obecnie nazywa się Iwano-Frankiwsk i leży na terenie Ukrainy.
- powiedział obrońca Aston Villi.
Nie ma strachu przed ewentualną kontuzją
Zauważył, że dla biało-czerwonych czwartkowe spotkanie będzie tyleż trudne, co ważne. - zaznaczył.
Casha nie paraliżuje ryzyko ewentualnej kontuzji, która mogłaby wykluczyć jego czy któregoś z kolegów z najważniejszego spotkania.
- dodał.
Przyznał, że nie miał jeszcze okazji zagrać na Hampden Park.
- podsumował Cash.
Początek czwartkowego meczu o godz. 20.45 czasu polskiego.