Spotkanie, które 2:0 wygrali gospodarze, odbyło się we wtorek na stadionie Imama Rezy w Meszhedzie, drugim co do wielkości mieście Iranu.
podała agencja informacyjna ISNA. Na mecz sprzedano 12 500 biletów, w tym 2000 dla kobiet.
Lokalne władze tłumaczyły, że obostrzenia były podyktowane względami bezpieczeństwa. Było to mało wiarygodne, gdyż stadion może pomieścić dwa razy więcej widzów niż sprzedano wejściówek.
Oburzenia w obliczu tego incydentu nie krył prezydent kraju Ebrahim Raissi, który polecił ministrowi spraw wewnętrznych Ahmadowi Vahidi, aby zajął się tą sprawą. Ze swojej strony irański prokurator generalny Mohammad Jafar Montazeri orzekł w środę w radiu, że „”.
"Od postępu nie ma już odwrotu"
W styczniu irańskim kobietom pozwolono wziąć udział w meczu reprezentacji narodowej w piłce nożnej po raz pierwszy od prawie trzech lat. Rywalizowały narodowe jedenastki w kwalifikacjach do mistrzostw świata pomiędzy Iranem a Irakiem.
Przez 40 lat islamska republika generalnie zabraniała kobietom udziału w meczach piłki nożnej. Duchowni, którzy odgrywają główną rolę w podejmowaniu decyzji władz państwa, twierdzą, że kobiety powinny być chronione przed męską atmosferą i widokiem mężczyzn w strojach sportowych, których ciała są więc częściowo obnażone.
FIFA, która we wrześniu 2019 roku nakazała Iranowi umożliwienie kobietom wstęp na stadiony bez ograniczeń, wyraziła „” incydentem w Meszhedzie i „”.
Dyrektywa piłkarskiej centrali z 2019 roku, która groziła Iranowi zawieszeniem, pojawiła się po tym, jak fanka zmarła, gdy podpaliła się z obawy przed więzieniem za próbę wzięcia udziału w meczu. W 2018 roku została aresztowana, gdy próbowała wejść na stadion w przebraniu chłopca. Jej śmierć wywołała oburzenie i wiele krajów domagało się zakazu współzawodnictwa z Iranem.
głosi komunikat.