Dziennik Gazeta Prawana logo

Antoni Piechniczek: Tylko spokój może nas uratować

23 września 2022, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Czesław Michniewicz (C-tył) podczas treningu kadry w Warszawie
<p>Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Czesław Michniewicz (C-tył) podczas treningu kadry w Warszawie</p>/PAP
"Jesteśmy na takim etapie, że tylko spokój i chłodna głowa mogą nas uratować" - powiedział PAP były trener biało-czerwonych Antoni Piechniczek po porażce piłkarskiej reprezentacji Polski w Warszawie z Holandią 0:2 w meczu Ligi Narodów.

"Nie chcę dołączać do grona dolewających oliwy do ognia. Konieczna jest szczegółowa analiza, próba odpowiedzenia sobie na pytanie, dlaczego jest tak, jak jest. I co trzeba zrobić, aby na zbliżającym się mundialu było inaczej. Trzeba szukać drogi wyjścia, zastanowić się nad wszystkim tym, co może tej drużynie pomóc" – dodał szkoleniowiec, który doprowadził Polaków do trzeciego miejsca na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku.

Podkreślił, że kibic, który był w czwartek po raz pierwszy na piłkarskim meczu, pewnie powiedział, że drużyna w ciemnych strojach (Holendrzy) podobała mu się bardziej.

"Inaczej się patrzyło na to, jak goście operowali piłką, jak nie bali się, że ją stracą. Zawsze starali się znaleźć wyjście z sytuacji. Ktoś mógłby pomyśleć, patrząc na to spotkanie, że jeśli naszych było jedenastu, to Holendrów chyba trzynastu. Bo oni zawsze mieli do kogo podać. A my +na trzy+ zdobywamy piłkę, na +cztery+ ją tracimy. Wynik mógł być 2:4 czy 2:5. Mnie interesuje styl i to, jakie zagrożenie my stwarzaliśmy, a jakie przeciwnik. Tu sprawa była jednoznaczna" – zauważył.

Jego zdaniem Holendrzy przyjechali do Warszawy, by wygrać jak najmniejszym nakładem sił i plan zrealizowali.

Polacy w niedzielę zagrają na wyjeździe z Walią w ostatnim meczu grupowym LN.

"I wcale nie będzie łatwo, bo gospodarze też bardzo chcą wygrać, dla nich to również niezwykle ważne spotkanie" – powiedział jedyny trener w historii piłkarskiej reprezentacji Polski, który prowadził ją w dwóch mundialach (1982 i 1986).

Zaznaczył, że piłkarze grający obecnie w kadrze są uważani za lepszych od tych występujących w jego reprezentacji.

"Oni wszyscy naprawdę dużo osiągnęli, to Europejczycy, by nie powiedzieć – światowcy. A nagle podczas meczu widziałem bezradność" - podsumował 80-letni Piechniczek.

Autor: Piotr Girczys

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj