Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister sportu stanowczo o premii od premiera Tuska dla polskich piłkarzy

27 marca 2024, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnicy piłkarskiej reprezentacji Polski
Zawodnicy piłkarskiej reprezentacji Polski pozują do zdjęcia przed finałem baraży z drużyną Walii/PAP
Afera premiowa zepsuła atmosferę w reprezentacji Polski podczas mundialu w Katarze. Premier Mateusz Morawiecki obiecał piłkarzom pieniądze za wyjście z grupy. Cel został zrealizowany, ale ostatecznie żadnej kasy od szefa poprzedniego rządu zawodnicy nie dostali. Obecny minister sportu w Radiu ZET zdradził, czy za awans do Euro 2024 biało-czerwoni dostaną specjalne premie od Donalda Tuska.

Reprezentacja Polski prawo gry na mistrzostwach Europy w Niemczech zapewniła sobie po wygraniu w rzutach karnych (5:4) finału baraży, w którym zmierzyła się z Walią. Po 90 minutach i dogrywce było 0:0. 

Tusk nie pójdzie śladami Morawieckiego

Sławomir Nitras został zapytany na antenie Radia ZET, czy polscy piłkarze za ten sukces powinni zostać nagrodzeni specjalną premią przez premiera Tuska - taką jaką obiecywał im na mundialu Morawiecki.

Od tej premii właśnie się zaczęło psucie atmosfery. Oni sami tego nie oczekują. Jest PZPN, na pewno zapłaci premie. Nie bądźmy jak Morawiecki. Nie psujmy atmosfery, bo piłkarze przez 2 lata nie będą mogli się podnieść - odpowiedział szef resortu sportu.  

Według Nitrasa, system jest uczciwy, kiedy premie ustalane są z góry, kiedy płaci PZPN. Po mundialu w Katarze piłkarze stali się ofiarami hejtu i ofiarami wprowadzenia takiej politycznej atmosfery i to wszystko źle się skończyło - podsumował minister sportu. 

Dla Nitrasa Szczęsny jest mistrzem świata

Nitras po meczu z Walią chwalił całą polską drużynę, a najbardziej Wojciecha Szczęsnego.

Szczęsny jest mistrzem świata. Zaimponowała mi też pewność, z jaką polscy piłkarze wykonywali rzuty karne - podkreślił minister sportu. 

Szef MSiT zachęcał, by cieszyć się z awansu, ale zaznaczył, że postawa taka, jak w Cardiff może okazać się za słaba na grupowych rywali w Euro 2024.

Wiemy, jak jest. Taka gra na Francję czy Holandię by nie wystarczyła, ale trzymajmy kciuki, bawmy się tym, to jest sport, stwórzmy naszym piłkarzom jak najlepsze warunki, np. nie rozmawiając o premiach. Kibicujmy. Na szczęście turniej jest blisko, mam nadzieję, że to będą polskie stadiony - zakończył członek rządu Donalda Tuska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj