Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski odpalił bombę. "Niech Lewandowski zrezygnuje z gry w reprezentacji"

15 listopada 2024, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/shutterstock
W piątkowy wieczór reprezentacja Polski zmierzy się z Portugalia. W poniedziałek zagra ze Szkocją. W obu meczach Ligi Narodów biało-czerwoni muszą sobie poradzić bez Roberta Lewandowskiego. Napastnik Barcelony zgłosił kontuzję i nie pojawił się na zgrupowaniu kadry. W jego uraz powątpiewa Jan Tomaszewski, który jest oburzony całą sytuacją. 

Lewandowskiego bolą plecy

Lewandowski od początku sezonu jest w kapitalnej formie. W barwach Barcelony strzela gola za golem. Polak regularnie trafia do siatki zarówno w hiszpańskiej LaLiga jak i rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Lewandowski po ostatnim meczu ligowym z Realem Sociedad uskarżał się na ból pleców. Z tego powodu nie stawił się na zgrupowaniu naszej kadry przed pojedynkami z Portugalią i Szkocją.

Engel nie wątpi w kontuzję Lewandowskiego

Jerzy Engel w rozmowie z Dziennik.pl nie ma żadnych wątpliwości, że etatowy kapitan reprezentacji Polski niczego nie symuluje i gdyby tylko był zdrowy, to na pewno stawiłby się na zgrupowaniu.

Innego zdania jest Tomaszewski. Bohater z Wembley uważa, że może to być tylko wymówka dla Lewandowskiego. 

Tomaszewski nie przebierał w słowach

Tomaszewski jest oburzony całą sprawą. Nie przyjechał, a ma przyjechać i lekarz kadry ma go zbadać. Tak jak to zrobił Przemysław Frankowski. On i Michael Ameyaw byli. Czym oni się różnią od Lewandowskiego. I tu selekcjoner nie zabiera głosu? Mogę wystawić zwolnienie, że mnie plecy bolą bardzo nisko, ale na Boga, to musi zbadać lekarz kadry. A tu się okazuje, że nie ma sprawy - stwierdził legendarny bramkarz naszej kadry w rozmowie z "Super Expressem".

Mnie tylko obchodzi jedna rzecz. Miał się stawić na reprezentacji czy nie? Skąd doktor wie, że on jest przeciążony? Zbadał go przez Skype? Traktujmy się poważnie. Co mnie obchodzi jakiś doktor Barcelony. Niech Robert zrezygnuje, ale jak nie zrezygnował, to powinien przyjechać - grzmi na łamach "SE" Tomaszewski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj