Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Pogoń zwycięstwem z Lechem przerwała niejedną złą serię

23 kwietnia 2016, 22:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Pogoni Szczecin Vladimir Dvalishvili (z przodu) i Karol Linetty (z tyłu) z Lecha Poznań, podczas meczu Ekstraklasy
Zawodnik Pogoni Szczecin Vladimir Dvalishvili (z przodu) i Karol Linetty (z tyłu) z Lecha Poznań, podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Pogoń Szczecin wygrała z Lechem Poznań 1:0 i przynajmniej do niedzieli wróciła na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Zwycięskiego gola zdobył Łukasz Zwoliński.

Po bardzo słabym meczu w wykonaniu Portowców w Gdańsku z Lechią (0:2), trener Czesław Michniewicz wprowadził kilka roszad w składzie. Wymienił nawet bramkarza. Mimo, że Dawida Kudłę trudno winić za stracone gole, między słupki szczecińskiej bramki wrócił Jakub Słowik. Na środek obrony - pod nieobecność kontuzjowanego Jarosława Fojuta - wrócił Sebastian Rudol, a do pomocy przesunięty został Ricardo Nunes. Za to po remisie z Piastem Gliwice, Jan Urban dokonał aż sześciu zmian w wyjściowej jedenastce Lecha. Przede wszystkim przebudował linię defensywy zostawiając w niej jedynie Tomasa Kadara.

Po kilku nudnych meczach, wreszcie kibice w Szczecinie obejrzeli sporo akcji ofensywnych.

Już w pierwszej minucie Wladimer Dwaliszwili mógł otworzyć wynik. Dostał idealne podanie od Adama Frączczaka, był kilka metrów od bramki, nikt go nie atakował, a on strzelił wysoko nad poprzeczką.

W odpowiedzi Dawid Kownacki potężnie uderzał z linii pola karnego, a trzy minuty później głową z pięciu metrów - w obu przypadkach nad bramką. Niżej przymierzył Szymon Pawłowski w 9. min, ale po jego centrze piłka odbiła się od poprzeczki.

Potem dwukrotnie na bramkę Słowika strzelał Maciej Gajos. Najpierw bramkarz obronił, a chwilę później piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. W 25. min. Słowik najpierw popisał się świetną obroną po woleju Gajosa, a chwilę później „wypluł” piłkę po uderzeniu Grega Lovrencsicsa, ale prezentu nie wykorzystał Maciej Wilusz.

W 30. min. idealne podanie od Mateusza Lewandowskiego zmarnował Takafumi Akahoshi. Potem dwukrotnie strzelał Dwaliszwili. Najpierw minimalnie obok bramki (31. min.), potem obronił Jasmin Buriv (35. min.).

Pierwszą połowę zakończył strzał Szymona Pawłowskiego tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.

Od początku drugiej części więcej akcji ofensywnych konstruowali gospodarze.

W 59. min. Pogoń objęła prowadzenie. Rafał Murawski najpierw centrował z rzutu rożnego, a gdy piłka do niego wróciła, ponowił centrę z lewej strony, a Łukasz Zwoliński dostawił głowę zdobywając bramkę. Co ciekawe, w niedzielę mija pół roku od poprzedniej bramki tegoż napastnika, zdobytej 24 października, w przegranym 1:4 meczu z Cracovią.

Po stracie bramki goście dążyli do wyrównania. Gra przeniosła się pod pole karne Pogoni, ale wielu groźnych akcji Kolejorz nie stworzył. Najlepszą miał Kebba Ceesay w 83. min., ale z bliska strzelił wprost w Słowika.

Zwycięstwo Portowców oznaczało przełamanie kilku złych pass. Oprócz przełamania się ze strzeleckiej niemocy Zwolińskiego, była to przede wszystkim pierwsza w historii klubu wygrana w grupie mistrzowskiej - w poprzednich 16 meczach zespół pięć razy remisował i 11 meczów przegrał. Ponadto to pierwsze zwycięstwo od 15 lutego, gdy na początek tegorocznych rozgrywek szczecinianie wygrali z Koroną Kielce 3:2. Od tego czasu zremisowali osiem razy, dwukrotnie przegrywając.

Pogoń Szczecin - Lech Poznań 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Łukasz Zwoliński (59-głową).
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Rafał Murawski, Adam Frączczak, Jakub Czerwiński. Lech Poznań: Tamas Kadar, Kebba Ceesay, Szymon Pawłowski.
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów 7 754.
Pogoń Szczecin: Jakub Słowik - Adam Frączczak, Sebastian Rudol, Jakub Czerwiński, Mateusz Lewandowski - Takafumi Akahoshi, Mateusz Matras, Rafał Murawski, Ricardo Nunes (83. Marcin Listkowski) - Łukasz Zwoliński, Wladimer Dwaliszwili (90. Dawid Kort).
Lech Poznań: Jasmin Buric - Kebba Ceesay, Maciej Wilusz, Vladimir Volkov, Tamas Kadar - Gergo Lovrencsics (46. Nicki Bille Nielsen), Łukasz Trałka, Karol Linetty (75. Abdul Aziz Tetteh), Szymon Pawłowski - Maciej Gajos, Dawid Kownacki (64. Darko Jevtic).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj