Adam Buksa, Jarosław Niezgoda, Patryk Klimala, Artur Sobiech, Daniel Łukasik, Darko Jevtic, Cafu, Ricardinho, Lukas Haraslin – ci piłkarze, którzy niewątpliwie byli wyróżniającymi się postaciami ekstraklasy, wiosną nie pojawią się już na polskich boiskach. Praktycznie każdy klub z czołówki stracił ważnego gracza, a w zwolnione miejsce nie pozyskał nikogo, kto już na stracie gwarantowałby podobną jakość.
– powiedział PAP Koźmiński.
Wiceprezes PZPN ds. szkoleniowych jest zdania, że związek nie ma instrumentów, aby zatrzymać ten exodus.
– ocenił.
W jego opinii wprowadzony w tym sezonie przepis o obowiązkowym wstawianiu do składu zawodnika młodzieżowego nie do końca rozwiązuje problem.
– zauważył i zwrócił uwagę na fakt, że obecnie najskuteczniejszym polskim piłkarzem ekstraklasy pozostał 37-letni Paweł Brożek.
Koźmiński nie potrafił wskazać zdecydowanego faworyta w walce o tytuł.
– podkreślił.
Obecnie w PZPN trwają prace, aby od sezonu 2021/22 powiększyć ekstraklasę do 18 zespołów i zlikwidować tzw. rundę finałową. W tym systemie mistrz Polski byłby wyłaniany po 34 kolejkach, a do pierwszej ligi spadałyby trzy zespoły.
– tłumaczył Koźmiński.
Według niego 18-zespołowy model jest odpowiedni do liczby ośrodków miejskich w Polsce, które mogłyby mieć klub w ekstraklasie. Przypomina też, że zmiana była planowana i przygotowywana już od pewnego czasu.
– ocenił.
Wśród argumentów za reformą ekstraklasy Koźmiński zwrócił też uwagę na fakt, że dzięki mniejszej liczbie kolejek (34 zamiast 37) ekstraklasa szybciej zakończy sezon, a trenerzy zyskają więcej czasu, aby przygotować zespoły do letniej rywalizacji w europejskich pucharach.