Dziennik Gazeta Prawana logo

Śląsk Wrocław od 17 lat nie wygrał na inaugurację wiosny na wyjeździe

3 lutego 2022, 17:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Magiera
<p>Jacek Magiera</p>/Shutterstock
Ostatni raz Śląsk Wrocław na inaugurację rundy wiosennej na wyjeździe wygrał 17 lat temu, kiedy jeszcze występował w trzeciej lidze. „To wyzwanie i najlepsza motywacja, aby przerwać złą passę” – powiedział trener Jacek Magiera. Śląsk w sobotę zagra w Gdańsku z Lechią.

– zapowiedział na konferencji prasowej trener Magiera.

Śląsk ostatni raz na boisku rywala na inaugurację wiosny wygrał w 2005 roku. Szkoleniowcem wrocławian był wówczas Ryszard Tarasiewicz i jego zespół pokonał Promień w Żarach 2:0. Od tamtego momentu w najlepszym wypadku drużyna ze stolicy Dolnego Śląska remisowała, a w ostatnich trzech spotkaniach nie strzeliła nawet gola.

– dodał Magiera.

Wrocławianie w Gdańsku na pewno zagrają bez swojego najlepszego strzelca Erika Exposito. Hiszpan ze względu na pozytywny wynik na obecność COVID-19 nie pojechał na zgrupowanie do Turcji i dopiero od tygodnia ćwiczy z zespołem. Z powodu kontuzji nie jest brany również pod uwagę Konrad Poprawa, ale pozostali zawodnicy są zdrowi i gotowi do walki.

Exposito ma zastąpić ktoś z dwójki Fabian Piasecki - Hiszpan Caye Quintana. W miejsce Mateusza Praszelika, który został wypożyczony do Hellas Verony, najprawdopodobniej zagra Marcel Zylla. W bramce natomiast stanie Michał Szromnik.

– odpowiedział Magiera na pytanie, czy sprowadzeni zimą Dennis Jastrzembski i Islandczyk Daniel Gretarsson mogą zadebiutować już w sobotę.

– skomentował szkoleniowiec Śląska.

Wrocławianie jesień zakończyli trzema porażkami z rzędu i spadli w ligowej tabeli na 10. miejsce. Lechia jest na piątej pozycji i ma dziewięć punktów więcej. Wydaje się, że jeżeli Śląsk chce gonić czołówkę ligową, a to zapowiadali włodarze klubu, nie może w Gdańsku przegrać. Ostatni raz ta sztuka udała się w 2019 roku, kiedy było 1:1. Natomiast ostatni raz trzy punkty z Lechią na wyjeździe wrocławianie zdobyli w 2014 roku, wygrywając 4:1.

Początek meczu w sobotę o godz. 20.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKłopoty Sabalenki na Wimbledonie. Musiała bronić piłek setowych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj