Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Brzęczek: Jestem przekonany, że Wisła się utrzyma

4 marca 2022, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trener Wisły Kraków Jerzy Brzęczek
<p>Trener Wisły Kraków Jerzy Brzęczek</p>/PAP
"Przed nami jedenaście bitew, w których ważne będą nie tylko indywidualne umiejętności, ale również charakter, mentalność, oddanie" – powiedział Jerzy Brzęczek trener piłkarzy Wisły przed sobotnim meczem ekstraklasy z Lechią w Gdańsku.

Krakowski zespół w tym roku wywalczył zaledwie jeden punkt i jest bardzo poważnie zagrożony spadkiem do 1. ligi. Fatalne nastroje w obozie "Białej Gwiazdy" pogłębiła jeszcze wtorkowa porażka po rzutach karnych w ćwierćfinale Pucharu Polski z Olimpią Grudziądz.

– nie przebierał w słowach Brzęczek.

Po meczu w Olimpią wiślacy nie wrócili do Krakowa, ale trenowali w miejscowości Tleń pod Grudziądzem. Był tam czas, aby popracować nie tylko nad formą, ale też nad poprawą morale zawodników.

– stwierdził Brzęczek, który wciąż wierzy, że jego misja uratowania Wisły przed spadkiem zakończy się powodzeniem.

– wyjawił.

W ostatnim dniu okna transferowego Wisła pozyskała dwóch nowych graczy – pomocnika Marko Poletanovica z Rakowa Częstochowa i napastnika Elvisa Manu z Łudogoreca Razgrad. O ile Serb jest według Brzęczka gotowy do gry, to Holender nie znajduje się w optymalnej dyspozycji fizycznej.

Trener "Białej Gwiazdy" potwierdził, że być może do zespołu dołączy jeszcze turecki napastnik Adem Buyuk, który po rozwiązaniu kontraktu z Yeni Malatyasporem jest wolnym zawodnikiem.

Brzęczek odniósł się także do sytuacji Felico Brown Forbesa. Napastnik Wisły miał zostać sprzedany do jednego z chińskich klubów i od początku sezonu nie trenował z zespołem. Formalności transferowe przeciągają się jednak i zapadła decyzja, że Kostarykanin ma wznowić treningi. Tymczasem po jednych zajęciach Brown-Forbes poinformował klub, że jest chory.

– podsumował.

Sobotni mecz Lechii z Wisłą rozpocznie w Gdańsku o godz. 20.00. W poprzednim spotkaniu tych drużyn w Krakowie padł remis 2:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj