W czwartek Jagiellonia potrzebowała 120 minut gry, by 1:0 pokonać pierwszoligową Odrę. W niedzielne wczesne przedpołudnie zagra w Lubinie. KGHM Zagłębie swój mecz pucharowy zagrało we wtorek, bez trudu w regulaminowym czasie pokonując 4:0 czwartoligowy Stegu Start Jełowa.

Reklama

Regeneracja to poważne wyzwanie, tym bardziej że Michał Pazdan zjadł w czasie meczu wszystkie żelki energetyczne i chyba już nie mamy żadnego zapasu. Tak więc robimy wszystko, szukamy po hurtowniach w okolicy, stajemy na głowie, żeby się zregenerować i doprowadzić zespół do pełnej sprawności - żartował w piątek szkoleniowiec Jagiellonii Maciej Stolarczyk.

A serio, to myślę, że poradzimy sobie również w tym przypadku. Mamy o dwa dni krótszy okres na regenerację niż nasz rywal, ale jesteśmy dobrze przygotowani i wszystko pójdzie zgodnie z planem - zapewniał. Żeby było więcej czasu na regenerację, Jagiellonia po meczu w Opolu nie wróciła do Białegostoku, do niedzielnego spotkania w piłkarskiej ekstraklasie przygotowuje się w Legnicy.

Białostoczanie w tym sezonie na wyjazdach zdobyli jedynie dwa punkty, choć w spotkaniach na obcym terenie nie prezentowali się źle. Brakuje nam wyjazdowego zwycięstwa, a co do rywali, to każdy miał inną strategię na to spotkanie. Wnioski nasuwają się same, jak mamy rozegrać ten mecz. Zespół z Lubina, widać że jest budowany na nowo, sporo zawodników doszło do tego klubu, jest w trakcie budowy i postaramy się to wykorzystać - mówił Stolarczyk cytowany przez klubowe media.

Reklama

Dla nas to taki moment, byśmy serię meczów, w których punktujemy, kontynuowali i przywieźli z tego wyjazdu trzy punkty - dodał szkoleniowiec. Białostoczanie w ostatnich czterech meczach (licząc 1/32 finału Puchar Polski) nie przegrali, ale z wyjazdów do Częstochowy i Zabrza przywieźli po punkcie.

Początek meczu KGHM Zagłębie - Jagiellonia w 8. kolejce ekstraklasy w niedzielę o godz. 12.30.

autor: Robert Fiłończuk