Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramatyczny mecz w Poznaniu. Raków utrzymał bezpieczny dystans [WIDEO]

30 października 2022, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piłkarz Lecha Poznań Antonio Milic (P) i Ivi Lopez (L) z Rakowa Częstochowa podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz Lecha Poznań Antonio Milic (P) i Ivi Lopez (L) z Rakowa Częstochowa podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Pojedynek mistrza i wicemistrza kraju szczególnie w drugiej połowie był dobrym widowiskiem z niezwykle dramatycznym finałem. Częstochowianie wykazali się niezwykłą determinacją i zwyciężyli po golu Fabiana Piaseckiego w trzeciej minucie doliczonego czas gry. Lechici nie wygrali z drużyną Marka Papszuna od 8 lutego 2020 roku.

Poznaniacy do hitowego starcia kolejki przystąpili bez swojego szkoleniowca Johna van den Broma. Holender przed tygodniem w Krakowie otrzymał czwartą żółtą kartką i poczynania swojej drużyny musiał oglądać z trybun. Pod jego nieobecność zespół prowadzili asystenci z Denny Landzaatem na czele.

Początek spotkania należał do częstochowian, którzy dość swobodnie rozgrywali piłkę na połowie rywali. W ósmej minucie goście wywalczyli rzut wolny niespełna 20 metrów przed bramką Filipa Bednarka. Stały egzekutor Rakowa Ivi Lopez szansy nie wykorzystał, bowiem trafił w mur.

Po 20 minutach przebudził się Lech. Afonso Sousa ładnym strzałem z woleja sprawdził czujność Vladana Kovacevica, ale Bośniak był na posterunku. W kolejnej akcji golkiper lidera pokazał już swój kunszt w sytuacji sam na sam z Mikaelem Ishakiem. Szwed chciał założyć „siatkę” bramkarzowi gości, ale ten wyczuł jego intencje.

Zmarnowane szanse jeszcze bardziej uskrzydliły lechitów, którzy na krótko przejęli inicjatywę, a przyjezdni często uciekali się do fauli. W okresie lekkiej przewagi poznaniaków Bartosz Nowak był bliski sfinalizowania ładnej i dość cierpliwie budowanej akcji, lecz Bednarek złapał piłkę. W odpowiedzi Filip Szymczak uderzył z dystansu, jednak Kovacevic bez kłopotów obronił.

Obie drużyny solidnie prezentowały się w obronie. Formacja defensywna Lecha, choć dość mocno zmieniona (Joela Pereirę zastąpił Alan Czerwiński, a Antonio Milic zagrał jako lewy obrońca) spisywała się niemal bezbłędnie. Jak się okazało – do czasu. Krótko po przerwie lechici znaleźli się pod mocnym pressingiem, ale nie chcieli wybijać piłki „gdzie popadnie”. Szymczak stracił piłkę, goście szybko ją rozegrali i Patryk Kun wygrał pojedynek jeden na jeden z Bednarkiem.

https://witter.com/CANALPLUS_SPORT/status/158677698 Mistrzowie Polski długo nie mogli pozbierać się po stracie gola. Raków szybko przerywał ataki gospodarzy i z każdą upływającą minutą czuł się na Bułgarskiej coraz pewniej. W 67. minucie mało widoczny w tym meczu Michał Skóraś przypomniał kibicom, że potrafi uderzyć z dystansu i z ponad 20 metrów przymierzył przy samym słupku.

Mecz znów się ożywił, bowiem obie drużyny chciały zgarnąć pełną pulę. Raków w swoich poczynaniach ofensywnych był jednak zdecydowanie groźniejszy, a kolejne wrzutki Lopeza w pole karne pachniały bramką. W 80. minucie Kun mógł ponownie wpisać się na listę strzelców, ale trafił w poprzeczkę. Lider ekstraklasy znów miał Lecha pod ścianą, bowiem poznaniacy mieli coraz większe kłopoty z atakami rywali.

W 88. minucie po centrze Lopeza Wdowiak przedłużył lot piłki, a Fran Tudor z bliska trafił do siatki. Poznaniacy ustawili już piłkę na środku boiska, ale całą akcje analizowali arbitrzy w wozie VAR. Po kilkuminutowej przerwie sędzia Paweł Raczkowski anulował gola, bowiem Wdowiak dotknął piłkę ręką.

Ostatnie minuty były bardzo nerwowo, a Raczkowski w samej końcówce pokazał aż sześć żółtych kartek. Goście nie rezygnowali, a piłkarze Lecha znów popełnili błędy w kryciu. Po kolejnym precyzyjnym dośrodkowaniu Lopeza z rzutu wolnego do piłki najwyżej wyskoczył Piasecki i tym razem już głową, bez pomocy ręki, pokonał Bednarka.

Lech Poznań - Raków Częstochowa 1:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Patryk Kun (49), 1:1 Michał Skóraś (67), 1:2 Fabian Piasecki (90+3-głową)
Żółta kartka - Lech Poznań: Lubomir Satka, Filip Szymczak, Mikael Ishak, Michał Skóraś, Filip Marchwiński, Artur Sobiech. Raków Częstochowa: Fran Tudor, Mateusz Wdowiak, Zoran Arsenic, Vladan Kovacevic
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 22 817
Lech Poznań: Filip Bednarek - Alan Czerwiński (69. Kristoffer Velde), Filip Dagerstaal (90+1. Nika Kwekweskiri), Lubomir Satka, Antonio Milic - Filip Szymczak, Radosław Murawski, Afonso Sousa (69. Filip Marchwiński), Jesper Karlstroem, Michał Skóraś - Mikael Ishak (90+1. Artur Sobiech)
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Fran Tudor, Zoran Arsenic, Stratos Svarnas - Deian Sorescu (81. Tomas Petrasek), Giannis Papanikolaou (68. Gustav Berggren), Władysław Koczerhin (81. Ben Lederman), Patryk Kun - Bartosz Nowak (64. Mateusz Wdowiak), Vladislavs Gutkovskis (64. Fabian Piasecki), Ivi Lopez

autor: Marcin Pawlicki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTa dyscyplina znika z igrzysk olimpijskich. Będzie za to parytet płci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj