Zagłębie w sezon weszło niemal perfekcyjnie. Lubinianie w trzech meczach zdobyli siedem punktów i są wiceliderem tabeli. Mogło być lepiej, bo w ostatniej kolejce zespół trenera Fornalika prowadził z Lechem Poznań 1:0 i grał w przewadze jednego zawodnika, ale w końcówce rywale doprowadzili do remisu.
„Powiedziałem drużynie, że jestem zadowolony z gry w meczu z Lechem, ale nie do końca z wyniku. Stworzyliśmy sobie kilka okazji do zdobycia bramki, mieliśmy też szanse, by lepiej dogrywać w niektórych sytuacjach. Szanujemy punkt zdobyty z Lechem i patrzymy już na najbliższe starcie z Cracovią” – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami szkoleniowiec ekipy z Dolnego Śląska.
Cracovia należy do tych drużyn, które po trzech kolejkach mają rozegrany jeden mecz mniej, bo ich spotkanie z Legią ze względu na udział zespołu z Warszawy w rozgrywkach europejskich, zostało przełożone. "Pasy" mają za sobą starcie ze Stalą Mielec (2:2) i Radomiakiem (1:0). Oba były rozgrywane na boiskach rywali, a więc mecz z Zagłębiem będzie dla krakowian otwarciem nowego sezonu na własnym obiekcie.
„Na pewno z Cracovią nigdy nie gra się łatwo. Mają swój bezpośredni sposób grania, a także zawodników o określonych i wysokich umiejętnościach technicznych. Chwila nieuwagi z tą drużyną może zawsze kosztować wiele. Najlepszy przykład to spotkanie z Radomiakiem, gdzie to gospodarze stworzyli sobie wiele dobrych okazji do zdobycia gola, a wygrała Cracovia, która była po prostu skuteczniejsza i wywiozła trzy punkty z Radomia” – scharakteryzował Cracovię Fornalik.
W meczu z Cracovią dużą szansę na debiut w barwach Zagłębia będzie miał pozyskany w minionym tygodniu z Rakowa Mateusz Wdowiak. Zanim skrzydłowy trafił do zespołu z Częstochowy przez kilka sezonów był piłkarzem właśnie „Pasów”. Do Krakowa nie pojedzie za to m.in. Aleks Ławniczak, który nabawił się urazu.
Licząc również poprzedni sezon Zagłębie ma na swoim koncie już dziewięć meczów bez porażki. W tej serii jest też starcie z Cracovią. Po golu Łukasza Łakomego lubinianie w maju zwyciężyli 1:0.
Początek meczu Cracovia – Zagłębie w piątek o godz. 18.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.