Dziennik Gazeta Prawana logo

Klubu z Ekstraklasy nie stać na piłkarza z piątej ligi. Zobacz, ile żądała drużyna z Ząbek

16 stycznia 2025, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Puszczy Niepołomice
Piłkarze Puszczy Niepołomice/East News
W historii futbolu już zdarzało się, że piłkarz z niższej ligi łapał pana Boga z nogi i trafiał na sam szczyt. Bohaterem kolejnej takiej historii miał szansę zostać Mateusz Augustyniak. Niestety na drodze stanęły pieniądze. Grająca w czwartej lidze Ząbkovia Ząbki za transfer swojego zawodnika zażądała takiej sumy, że nawet klubu z Ekstraklasy nie było stać na wyłożenie takich pieniędzy.

22 gole Augustyniaka

Grająca na piątym poziomie rozgrywkowym Ząbkovia ma za sobą rewelacyjną rundę jesienną. Zespół z podwarszawskich Ząbek jest liderem czwartej ligi, z imponującym bilansem 17 zwycięstw w 17 meczach.

Duży wkład w sukces Ząbkovii miał na jesieni Mateusz Augustyniak, który jest autorem aż 22 goli dla swojej drużyny. Imponująca skuteczność 25-letniego napastnika nie uszła uwadze większych klubów.

Augustyniak na testach w Puszczy

Najskuteczniejszym graczem Ząbkovii zainteresowała się Puszcza Niepołomice. Klub z Ekstraklasy zaprosił do siebie piłkarza na testy.

Augustyniak nie wypadł na nich źle. Strzelił nawet gola w sparingu. Co prawda Puszcza dała do zrozumienia, że napastnik Ząbkovii nie jest zawodnikiem o profilu dokładnie takim, jaki pasowałby do koncepcji i stylu gry ekipy z Niepołomic, ale nie to jednak było głównym powodem rezygnacji z jego transferu.

Ząbkovia przelicytowała

Poszło o pieniądze. Według informacji weszlo.com Szefowie klubu z Ząbek za swojego piłkarza oczekiwali około 300 tys. zł. Jak na 25-letniego zawodnika, nie grającego do tej pory wyżej niż czwarta liga to suma abstrakcyjna.

Dlatego Puszcza grzecznie podziękowała i zrezygnowała z transakcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDawid Kacprzyk zniknął. Prokuratura nie wie, gdzie jest były lekarza ze Szpitala Południowego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj