Pierwszy mecz w Budapeszcie zostanie rozegrany we wtorek, tego dnia reprezentacja Węgier zmierzy się z drużyną Portugalii. Puskas Arena jest jedynym stadionem, na którym dopuszczono zajęcie wszystkich miejsc siedzących podczas tych mistrzostw.

Reklama

Aby wejść na stadion, trzeba mieć zaświadczenie o ochronie przed koronawirusem wraz z dowodem tożsamości lub paszportem. Węgrzy muszą okazać kartę poświadczającą o takiej ochronie, cudzoziemcy zaś zaświadczenie o szczepieniu przeciw Covid-19 lub negatywny wynik testu PCR. W razie potrzeby test może zostać wykonany w dwóch specjalnych autobusach przy stadionie. Osoby, które przejdą tę procedurą, otrzymają specjalną opaskę na rękę upoważniającą do wejścia na dany mecz.

Osoby nieletnie nie muszą mieć opaski, mogą wejść na mecz w towarzystwie chronionego przed koronawirusem dorosłego.

Rzecznik Węgierskiego Związku Piłki Nożnej Jenoe Sipos zapowiedział, że na wtorkowym meczu będzie 50 tys. kibiców. Zaapelował do nich, by przybywali na mecz komunikacją publiczną, nie zaś samochodami, gdyż okolice stadionu będą nieprzejezdne. Informacji gościom będzie udzielać kilkuset wolontariuszy.

Dla tych, których nie będzie na stadionie, przygotowano wielką darmową strefę kibica w Parku Miejskim, otwartą codziennie od godz. 11 do 22, a w dniach rozgrywek do godziny po ostatnim meczu. Zainstalowano tam cztery wielkie ekrany, a także scenę, gdzie prezentowane będą programy rozrywkowe. Także strefa kibica jest dostępna za okazaniem zaświadczenia o ochronie przed koronawirusem.

Zgodnie z węgierskimi przepisami przeciwepidemicznymi, mecze można oglądać na ekranach ustawionych na świeżym powietrzu, np. na tarasach restauracji, bez konieczności okazywania zaświadczenia o ochronie przed koronawirusem i nie jest to traktowane jako masowe zgromadzenie.

Węgierska policja podkreśliła, że jest odpowiednio przygotowana do wykonywania zadań podczas mistrzostw. Zapewniona będzie ochrona stadionu, miejsc noclegowych, konferencji prasowych, miejsc treningów, przejazdów drużyn oraz okolic strefy kibica. Spółka komunikacji publicznej w Budapeszcie zwiększyła zaś częstotliwość kursów w czasie mistrzostw.

Sipos podkreślił, że organizacja takiego wydarzenia jak mistrzostwa Europy to dla Węgierskiego Związku Piłki Nożnej „ogromna radość i honor”. Wyraził też przekonanie, że węgierska reprezentacja podczas występu przed krajową publicznością może być zdolna do wszystkiego.

Węgierscy piłkarze - bramkarz Adam Bogdan i obrońca Attila Szalai - mówią, że już w pierwszym meczu drużyna chce pokazać, na co ją stać, zaprezentować "stuprocentową gotowość fizyczną i mentalną". Mamy bardzo profesjonalny zespół, który poważnie traktuje treningi i wykonuje niesamowita pracę. Wszyscy odnoszą się do innych pozytywnie i to jest bodaj naszą największą siłą - oznajmił Bogdan.

Pomocnik David Siger podkreślił, że drużynie zależy na strzeleniu goli. Chcemy strzelić gola albo gole. Bylibyśmy rozczarowani, gdyby to się nie udało. Oczywiście chcemy też zdobyć punkty, ale nie wiemy, w którym meczu będzie na to realna szansa – oznajmił. Według niego w meczu z Portugalią kluczowe znaczenie będzie mieć zgranie drużyny. Musimy walczyć do końca i wierzyć, że jesteśmy zdolni do rzeczy wielkich - dodał.

Napastnik Roland Varga przyznał, że to nie Węgrzy są faworytami. Chcemy grać ofensywnie; wiemy, że będziemy mieć na boisku sytuacje i chcielibyśmy jak najwięcej z nich wykorzystać - zaznaczył.

Cristiano Ronaldo, który wraz z portugalską drużyną przybył do Budapesztu w czwartek wieczorem, powiedział natomiast: Swoją pracę wykonaliśmy. Najważniejsze, żebyśmy dobrze zaczęli i pokonali Węgrów - powiedział.

Na budapeszteńskim stadionie rozegrane zostaną w sumie cztery mecze mistrzostw: oprócz wtorkowego meczu Węgry - Portugalia, także Węgry - Francja w sobotę oraz Francja - Portugalia 13 maja. 27 maja planowany jest natomiast mecz ćwierćfinałowy.

Reklama