Drużyna kierowana przez Portugalczyka zakończyła udział w turnieju finałowym mistrzostw Europy po fazie grupowej. W środę, w ostatnim swoim występie, przegrała 2:3 ze Szwecją.

Reklama

Wielokrotny reprezentant Polski, najlepszy w historii piłkarz Stali Mielec, przypomniał, że wybory nowych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej zaplanowano na połowę sierpnia (Boniek ze względów formalnych nie może zostać ponownie wybrany).

Będzie nowy prezes, nowy zarząd. Zbigniew Boniek na pewno nie powinien ewentualnie przedłużać umowy z trenerem Sousą. Jak się na to zdecyduje nowa osoba zarządzająca PZPN, to już będzie jego sprawa - powiedział Lato.

Były prezes PZPN podkreślił, że w meczu o wszystko nie można było dopuścić do straty gola już w drugiej minucie.

Potem przegrywaliśmy 0:2 i dobrze, że Robert Lewandowski zdobył dwie bramki. Pojawiła się nadzieja na końcowy sukces. Jednak musieliśmy się odkryć. Nie było sensu, aby cofnąć się, pilnować remisu. Ten nic nam nie dawał. Niestety, straciliśmy trzeciego gola - podsumował spotkanie były zawodnik, który zdobył zwycięską bramkę w wygranym przez Polskę spotkaniu z drużyną Szwecji (1:0) w drugiej fazie mistrzostw świata 1974 roku.

Zauważył, że ponownie przed turniejem został niepotrzebnie nadmuchany balon oczekiwań wobec reprezentacji. Tymczasem rozczarowanie, weryfikację jej możliwości przyniósł już pierwszy mecz ze Słowacją (1:2). Co prawda udało się biało-czerwonym potem zremisować z Hiszpanią (1:1), ale było to za mało, aby grać dalej na mistrzostwach.

W efekcie mamy jeden punkt, zajęliśmy ostatnie miejsce w grupie. Nie będę jednak "bił" w chłopaków, bo zawsze jestem z reprezentacją - zakończył Lato.