Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckie media po zamachu w Dortmundzie: Zachód jest silniejszy od swoich tępych wrogów

13 kwietnia 2017, 10:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piłkarze Borussii Dortmund
Piłkarze Borussii Dortmund/PAP/EPA
Większość niemieckich komentatorów pisze z aprobatą o piłkarzach Borussii Dortmund, którzy w dzień po zamachu na ich autokar zagrali mecz Ligi Mistrzów z AS Monaco (2:3). Dziennikarze nie kryją uznania dla kibiców. Nie brak jednak też krytyków decyzji o rozegraniu spotkania.

- pisze Berthold Kohler w "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Pierwotnie spotkanie 1/4 finału Champions League miało się odbyć we wtorek, ale zostało przełożone w wyniku zamachu bombowego na autokar, którym zespół niemiecki jechał na stadion.

- podkreślił autor komentarza. Kohler zaznaczył, że jeszcze nie wiadomo, kto i z jakim zamiarem dokonał zamachu. - czytamy w "FAZ".

- pisze Katrin Schulze w "Tagesspieglu".

- zaznacza komentatorka. podkreśliła Schulze. - ostrzega autorka.

- uważa "Die Welt".

- pisze autor Dirk Schuemer.

- przewiduje "Die Welt".

"Stuttgarter Zeitung" chwali kibiców. Ich postawa "przypomniała, jakie wartości powinien reprezentować sport: postawę fair, solidarność i porozumienie między narodami.

- stwierdza redakcja.

Wśród komentatorów nie brak przeciwników rozegrania meczu w zaledwie dzień po zamachu. "Mitteldeutsche Zeitung" uważa, że decyzja ta była - ze względu na zawodników oraz na zasady - problematyczna.

- pisze komentator. - krytykuje gazeta.

"Munchner Merkur" też nie jest wolny od wątpliwości. - czytamy w wydawanej w Monachium gazecie.

- ocenia komentator.

W środowym ćwierćfinale LM Borussia Dortmund przegrała z AS Monaco 2:3 (0:2). W 17. minucie Fabinho nie wykorzystał rzutu karnego dla gości. W składzie gospodarzy zagrał Łukasz Piszczek, a gości - Kamil Glik. Rewanż 19 kwietnia w Monako.

Trener Borussii Thomas Tuchel skrytykował ostro w czwartek na łamach "Bilda" UEFA za decyzję o zorganizowaniu meczu z AS Monaco po upływie zaledwie jednego dnia od zamachu na autokar drużyny. Suchej nitki na UEFA nie pozostawiają także piłkarze BVB.

- powiedział Tuchel "Bildowi". - krytykował trener BVB.

Tuchel zaznaczył, że niektórzy zawodnicy poradzili sobie swobodnie z tą sytuacja. - kontynuował. - dodał.

Bardziej dobitnie wyraził swoje zastrzeżenia obrońca BVB Sokratis Papastathopoulos. - tłumaczył w rozmowie z "Bildem".

Kapitan Marcel Schmelzer zaznaczył, że drużyny nikt nie pytał o zdanie. - powiedział.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj