- pisze Berthold Kohler w "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Pierwotnie spotkanie 1/4 finału Champions League miało się odbyć we wtorek, ale zostało przełożone w wyniku zamachu bombowego na autokar, którym zespół niemiecki jechał na stadion.
- podkreślił autor komentarza. Kohler zaznaczył, że jeszcze nie wiadomo, kto i z jakim zamiarem dokonał zamachu. - czytamy w "FAZ".
- pisze Katrin Schulze w "Tagesspieglu".
- zaznacza komentatorka. podkreśliła Schulze. - ostrzega autorka.
- uważa "Die Welt".
- pisze autor Dirk Schuemer.
- przewiduje "Die Welt".
"Stuttgarter Zeitung" chwali kibiców. Ich postawa "przypomniała, jakie wartości powinien reprezentować sport: postawę fair, solidarność i porozumienie między narodami.
- stwierdza redakcja.
Wśród komentatorów nie brak przeciwników rozegrania meczu w zaledwie dzień po zamachu. "Mitteldeutsche Zeitung" uważa, że decyzja ta była - ze względu na zawodników oraz na zasady - problematyczna.
- pisze komentator. - krytykuje gazeta.
"Munchner Merkur" też nie jest wolny od wątpliwości. - czytamy w wydawanej w Monachium gazecie.
- ocenia komentator.
W środowym ćwierćfinale LM Borussia Dortmund przegrała z AS Monaco 2:3 (0:2). W 17. minucie Fabinho nie wykorzystał rzutu karnego dla gości. W składzie gospodarzy zagrał Łukasz Piszczek, a gości - Kamil Glik. Rewanż 19 kwietnia w Monako.
Trener Borussii Thomas Tuchel skrytykował ostro w czwartek na łamach "Bilda" UEFA za decyzję o zorganizowaniu meczu z AS Monaco po upływie zaledwie jednego dnia od zamachu na autokar drużyny. Suchej nitki na UEFA nie pozostawiają także piłkarze BVB.
- powiedział Tuchel "Bildowi". - krytykował trener BVB.
Tuchel zaznaczył, że niektórzy zawodnicy poradzili sobie swobodnie z tą sytuacja. - kontynuował. - dodał.
Bardziej dobitnie wyraził swoje zastrzeżenia obrońca BVB Sokratis Papastathopoulos. - tłumaczył w rozmowie z "Bildem".
Kapitan Marcel Schmelzer zaznaczył, że drużyny nikt nie pytał o zdanie. - powiedział.