Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostrzeżenie dla reprezentacji Polski. Mistrz Wysp Owczych sprawcą sensacji

3 sierpnia 2023, 21:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Klaksvik
Piłkarze Klaksvik/PAP/EPA
Wyspy Owcze, liczące 50 tysięcy mieszkańców, po zwycięstwie swojego zespołu Klaksvik w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów nad mistrzem Szwecji Haecken i awansie co najmniej do fazy grupowej Ligi Konferencji, znajdują się w futbolowej euforii.

Takie coś jeszcze w naszym maleńkim futbolu nigdy się nie zdarzyło i jest absolutną sensacją inspirującą cały naród - skomentował kanał telewizji publicznej "Kringvarp".

Okazało się, że ci silni i pewni siebie na papierze i z dużymi pieniędzmi mogą przegrywać z amatorskimi "chłopcami do bicia". Klaksvik pokazał, co w naszej mentalności jest najcenniejsze, czyli pasja i wola walki do końca - dodała stacja.

Na Islandii bardzo blisko związanej z Wyspami Owczymi oceniono, że ”nasz młodszy brat bierze z nas przykład, a my przecież też wbrew wszystkim ocenom i oczekiwaniom zagraliśmy w mistrzostwach Europy w 2016 roku, pokonując nawet takiego giganta jak Anglię”.

Tak że nie zdziwimy się, jeśli nasi przyjaciele z Klaksvik zajdą wysoko nie tylko w futbolu klubowym, ale i narodowym - skomentował islandzki dziennik ”Visir”.

W mediach zarówno Wysp Owczych jak i Islandii pojawił się temat następnego spotkania w eliminacjach do ME 7 września i 12 października z Polską.

Pewni siebie Polacy przegrali 20 czerwca 2:3 z Mołdawią, z którą my w marcu jednak zremisowaliśmy 1:1, więc wszystko jest możliwe, a Klasvik, którego piłkarze są trzonem drużyny narodowej właśnie pokazał, jaką ma siłę i nasi zawodnicy będą wyjątkowo zmotywowani - dodał "Kringvarp".

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj