Bednarek rozegrał w Southampton cały mecz, a w drugiej połowie został ukarany żółtą kartką. W końcówce czerwoną zobaczył za to jego kolega z drużyny Duńczyk Pierre-Emile Hoejbjerg, zdobywca jedynej bramki dla ekipy gospodarzy w 37. minucie.

Dla "The Citizens" gole strzelali Hiszpan David Silva (10.), samobójczego James Ward-Prowse (45.) i Argentyńczyk Sergio Aguero (45+3.). To pierwsza wygrana podopiecznych hiszpańskiego szkoleniowca Josepa Guardioli po dwóch kolejnych porażkach. Mistrzowie Anglii powrócili na drugie miejsce, które na kilka dni odebrał im Tottenham Hotspur. "Koguty" niespodziewanie przegrały jednak w sobotę u siebie z Wolverhampton Wanderers 1:3.

"Nasza duma cierpiała w ostatnich tygodniach, ale nadal mamy o co grać i wszystko zależy od nas" - skomentował kapitan obrońców tytułu Belg Vincent Kompany, cytowany przez BBC.

Manchester City zgromadził 47 punktów, Tottenham ma ich 45. Coraz większą przewagę ma nad nimi Liverpool, który w sobotę rozgromił przed własną publicznością Arsenal Londyn 5:1 i powiększył dorobek do 54 pkt. W czwartek w szlagierze 21. kolejki Manchester City podejmie lidera.

"Podejdziemy do tego meczu tak, jak do każdego innego - chcemy wygrać. To jedna z tych kluczowych chwil, dla których się żyje. Każdy, kto wyjdzie na boisko w czwartek, musi być gotowy na walkę, musimy wykrzesać z siebie wszystkie siły" - zaznaczył Kompany.

Southampton jest na 17. pozycji z jednakowym dorobkiem punktowym - 15 - jak sklasyfikowane w strefie spadkowej Burnley. Przedostatnia przed tą kolejką ekipa niespodziewanie pokonała u siebie West Ham United Fabiańskiego 2:0 po golach Chrisa Wooda (15.) i Dwighta McNeila (34.). Obaj piłkarze trafili do siatki mocnymi strzałami z niewielkiej odległości, dając polskiemu bramkarzowi niewiele czasu na skuteczną reakcję.

West Ham miał szansę awansować nawet na siódme miejsce, ale musiał pogodzić się z drugą porażką w ostatnich trzech kolejkach. Jest na 11. pozycji z 27 punktami.

"Zabrakło nam energii, żeby wygrać. Byliśmy w stanie to zrobić. Burnley jest ostatnio w nie najlepszej dyspozycji, ale dziś rywale zagrali dynamicznie. Ale oni mieli o 30 czy 35 godzin więcej od nas na przygotowania" - tłumaczył porażkę trener gości Chilijczyk Manuel Pellegrini.

Na czwartej pozycji w dalszym ciągu sklasyfikowana jest Chelsea Londyn - 43 pkt. "The Blues" wygrali na wyjeździe z Crystal Palace 1:0 po golu Francuza Ngolo Kante.