61-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2022 roku. Zastąpił Ernesto Valverde, którego zwolniono po porażce z Atletico Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii.

Reklama

To była ogromna niespodzianka. Nigdy bym nie pomyślał, że Barcelona się na mnie zdecyduje. Nie mam tak wielkiego doświadczenia, nie zdobyłem trofeów, ale pokazałem, że zachwyca mnie filozofia tego klubu i że ze mną u steru Betis Sewilla, Las Palmas i CD Lugo (grające na zapleczu ekstraklasy - red.) grały bardzo dobry futbol. To była propozycja nie do odrzucenia i nie zastanawiałem się nad nią nawet przez pięć minut - zapewnił Setien.

Barcelona ma 40 punktów i dzięki lepszemu bilansowi bramek wyprzedza Real Madryt na szczycie tabeli ekstraklasy po 19 kolejkach. Nowy szkoleniowiec "Dumy Katalonii" podziękował poprzednikowi za to, że pozostawił mu drużynę, która jest na pierwszym miejscu.

Przyszedłem tu wygrać wszystko, co się da, prezentując przy tym ciekawy futbol - stwierdził Setien. Dodał, że inspirowany stylem Johana Cruyffa ofensywny sposób gry jest ważniejszy od wyników.

Jeśli pojawią się co do tego jakieś wątpliwości, będę pierwszym, który stanie w obronie drużyny. Jeśli trzeba będzie umrzeć za tę ideę, to się umrze... - podkreślił.

Nie oznacza to jednak, że zachowa charakterystyczną dla Barcelony formację 4-3-3.

Najważniejsza jest filozofia i świadomość tego, jak mamy grać. Być może wprowadzimy jednak jakieś zmiany w schematach, na przykład częściej niż dotychczas zagramy w ustawieniu 4-4-2 - przyznał Setien.

Tak czy inaczej jego podopieczni być może będą do tego zmuszeni, ponieważ dopiero wiosną do gry powróci zmagający się z urazem kolana Urugwajczyk Luis Suarez. Na razie nie wiadomo, czy przed zakończeniem styczniowego okienka transferowego klub sprowadzi kogoś w jego miejsce.

Setien nie pozostawił wątpliwości, iż uważa Barcelonę za najlepszy klub na świecie, natomiast najwybitniejszym piłkarzem jest według niego Argentyńczyk Lionel Messi.

Nominację Setiena można uznać za niespodziankę, bo wcześniej wśród kandydatów do zastąpienia Valverde wymieniani byli m.in. Argentyńczyk Mauricio Pochettino, który w listopadzie odszedł z Tottenhamu Hotspur, a przede wszystkim legenda klubu - Xavi, który obecnie prowadzi katarski klub Al-Sadd.