- powiedział Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) Summerer.
Lewandowski mimo ważnej do czerwca 2023 roku umowy od miesiąca deklaruje, że chce zmienić pracodawcę i nie wyobraża sobie dalszych występów w zespole z Bawarii. Najbardziej zainteresowana jego pozyskaniem jest Barcelona, ale na razie na transfer nie zgadzają się władze Bayernu.
- ocenił Summerer i dodał, że klub wcale nie musiał znosić takich wypowiedzi i mógł domagać się zachowania lojalności, np. poprzez postępowanie w trybie pilnym przed sądem okręgowym w Monachium.
Lewandowski naraża na szwank swoją reputację
Były dyrektor ds. prawnych i kadrowych Niemieckiej Ligi Piłkarskiej (DFL) nie ma wątpliwości, że sytuacja prawna Lewandowskiego jest klarowna, przejrzysta i korzystna dla klubu. Odniósł się też do medialnych spekulacji, że jeśli do transferu nie dojdzie do 12 lipca, kiedy polski napastnik miałby się stawić na pierwszym po wakacjach treningu w Monachium, to zdecyduje się na coś w rodzaju strajku.
- tłumaczył prawnik.
Lewandowski powinien zachować spokój
Co zatem radziłby Lewandowskiemu? - podsumował Summerer.
Z klubem z Monachium, w którym występuje od 2014 roku, "Lewy" wywalczył osiem tytułów mistrza Niemiec, a do tego dwa dołożył w barwach Borussii Dortmund. Łącznie siedmiokrotnie był królem strzelców Bundesligi, w której zdobył 312 bramek w 384 występach. W 2020 roku z Bayernem triumfował w Lidze Mistrzów.