Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska. Porażka drużyny Fabiańskiego z liderem

27 grudnia 2022, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Arsenal F.C - West Ham United
<p>Arsenal F.C - West Ham United</p>/PAP/EPA
Prowadzący w tabeli angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Arsenal pokonał w derbach Londynu West Ham United 3:1 w 17. kolejce - pierwszej po mundialu w Katarze. W bramce gości wystąpił Łukasz Fabiański. Zwycięstwa odniosły też m.in. ekipy Newcastle United i Liverpoolu.

Do przerwy to "Młoty" prowadziły 1:0 po bramce Algierczyka Saida Benrahmy z rzutu karnego (27.). Jednak w 53. minucie gospodarzom dopisało szczęście - zza pola karnego strzał oddał Norweg Martin Odegaard, ale uderzenie było tak słabe, że przypadkowo zamieniło się w idealne, prostopadłe podanie do Bukayo Saki. Reprezentant Anglii bez problemu wykorzystał sytuację sam na sam z Fabiańskim.

Polski bramkarz wtedy szans nie miał, ale przy drugiej bramce dla "Kanonierów" pięć minut później mógł spisać się lepiej. Z ostrego kąta uderzał Brazylijczyk Gabriel Martinelli, a piłka wślizgnęła się do bramki przy bliższym słupku, mimo że Fabiański stał tuż obok.

Arsenal bez Gabriela Jesusa

Arsenal musi radzić sobie jeszcze przez kilka tygodni bez brazylijskiego napastnika Gabriela Jesusa, który doznał kontuzji w czasie mistrzostw świata. Jego następcą miał być Eddie Nketiah i Anglik wywiązał się z tej roli w 69. minucie, kiedy w ładnym stylu wykończył nie mniej efektowny atak gospodarzy, ponownie pozostawiając Fabiańskiego bez szans i ustalając wynik.

"Kanonierzy" w 15 spotkaniach wywalczyli 40 punktów, WHU jest na 16. pozycji i ma 14 punktów - tylko o dwa więcej od zamykającego tabelę Southampton.

Na drugim miejscu jest Newcastle United, które pokonało na wyjeździe Leicester City 3:0. To szóste z rzędu ligowe zwycięstwo "Srok", które zgromadziły 33 punkty, ale rozegrały o jeden mecz więcej od lidera.

Trzeci jest broniący tytułu Manchester City - 32 pkt, a kolejne lokaty zajmują Tottenham Hotspur - 30 i Manchester United - 26. Ekipy z Manchesteru rozegrały po 14 meczów, londyńczycy - o dwa więcej.

Robertson z rekordem wśród obrońców

W innym spotkaniu w poniedziałek Aston Villa, której piłkarzami są Matty Cash i Jan Bednarek (obaj tego dnia byli rezerwowymi), przegrała u siebie z Liverpoolem 1:3. Pierwszą bramkę dla gości już w piątej minucie zdobył Mohamed Salah. Egipcjanin skierował piłkę do siatki po podaniu Andrew Robertsona. Była to 54. w karierze asysta Szkota w Premier League, co jest rekordem wśród obrońców. Dotychczas w klasyfikacji wszech czasów dzielił pierwsze miejsce z byłym zawodnikiem Evertonu i Wigan Athletic Leightonem Bainesem.

Na 2:0 podwyższył w 37. minucie Holender Virgil van Dijk. Stratę zmniejszył Ollie Watkins (59.), a wynik ustalił 18-letni Hiszpan Stefan Bajcetic (81.), który zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorskich rozgrywkach.

Liverpool zgromadził 25 punktów w 15 meczach i jest na szóstej pozycji. Aston Villa ma o siedem mniej, a rozegrała o jedno spotkanie więcej.

 - skomentował trener zwycięzców Niemiec Juergen Klopp.

W pierwszym poniedziałkowym spotkaniu Tottenham Hotspur przegrywał na wyjeździe z Brentfordem 0:2, ale ostatecznie zremisował 2:2. Nietypową serię kontynuuje napastnik gości Harry Kane, który zdobył przynajmniej jedną bramkę w każdym z siedmiu występów w tzw. Boxing Day, czyli 26 grudnia. Łącznie w spotkaniach tego dnia trafił do siatki 10 razy i jest pod tym względem rekordzistą Premier League.

- skomentował włoski szkoleniowiec "Kogutów" Antonio Conte.

Brentford dobrze radzi sobie w tym sezonie w ligowych spotkaniach z rywalami z tzw. wielkiej szóstki. Wcześniej zremisował z Chelsea Londyn i pokonał oba kluby z Manchesteru: United i City. Porażki doznał tylko z Arsenalem (z Liverpoolem zagra 2 stycznia).

Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył Ivan Toney, którego przyszłość w zespole jest niepewna ze względu na zarzuty o 262-krotne złamanie przepisów dotyczących obstawiania meczów. Jego ewentualne zawieszenie byłoby dużym ciosem dla klubu, bo Toney ma w tym sezonie już 11 ligowych bramek i ustępuje pod tym względem jedynie Norwegowi Erlingowi Haalandowi z Manchesteru City - 18 oraz Kane'owi - 13

.

Powody do radości miał Hiszpan Julen Lopetegui, który zadebiutował na ławce trenerskiej Wolverhampton Wanderers. "Wilki" pokonały na wyjeździe Everton 2:1 dzięki bramce w piątej doliczonej minucie drugiej połowy. Z kolei szkoleniowiec gospodarzy Frank Lampard jest pod coraz większą presją - jego podopieczni w ostatnich ośmiu kolejkach zdobyli tylko cztery punkty.

Ponadto Brighton, wciąż bez wracającego do pełni sił po poważniej kontuzji Jakuba Modera, pokonał na wyjeździe Southampton 3:1.

We wtorek Chelsea podejmie AFC Bournemouth, a Manchester United zagra na Old Trafford z Nottingham Forest. Na zakończenie kolejki w środę Leeds United zmierzy się u siebie z Manchesterem City. W piątek rozegrane zostaną z kolei pierwsze spotkania 18. serii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj