Dziennik Gazeta Prawana logo

Arkadiusz Milik z piekła do nieba. Najpierw zmarnował rzut karny, potem zapewnił remis [WIDEO]

30 kwietnia 2023, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik/PAP/EPA
Bologna zremisowała z Juventusem 1:1 w meczu kończącym 32. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy Włoch. W pierwszej połowie Arkadiusz Milik nie potrafił pokonać Łukasza Skorupskiego z rzutu karnego, ale po przerwie reprezentacyjny napastnik zapewnił gościom remis.

W siódmej minucie Riccardo Orsolini wbiegł w pole karne i został trafiony w nogę przez Danilo. Sędzia początkowo puścił grę, ale po konsultacji z VAR podyktował rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany, zmylił Wojciecha Szczęsnego i zdobył dziewiątą bramkę w tym sezonie Serie A.

W 24. minucie Milik uderzył bez przyjęcia z kilku metrów, ale Skorupski pewnie złapał piłkę. Polski bramkarz po chwili w efektowny sposób dwukrotnie zatrzymał Nicolo Fagioliego.

Następnie Milik został sfaulowany na pograniczu pola karnego przez Jhona Lucumiego. Napastnikowi Juventusu spadł but po interwencji obrońcy Bologny. Arbiter zdecydował, że przewinienie miało miejsce w obrębie pola karnego i podyktował rzut karny.

Milik z 11 metrów strzelił słabo, praktycznie w środek bramki i nie pokonał byłego kolegi z Górnika Zabrze.

Drugi z polskich bramkarzy, Szczęsny, też spisywał się dobrze. Pod koniec pierwszej połowy zatrzymał Musę Barrowa w sytuacji sam na sam. Natomiast po przerwie obronił strzał Lewisa Fergusona.

Milik zrehabilitował się za swoją nieskuteczność w 61. min. Federico Chiesa zdecydował się na strzał, po którym piłka odbiła się od obrońców i trafiła do Polaka, a ten uderzeniem z woleja doprowadził do wyrównania. To pierwszy gol 29-letniego napastnika od meczu z Atalantą Bergamo 22 stycznia, a siódmy w bieżącym sezonie Serie A.

"Stara Dama" przerwała serię trzech porażek i utrzymała trzecie miejsce, dające prawo gry w Lidze Mistrzów. Ma trzy punkty przewagi nad Interem Mediolan, a do drugiego Lazio traci punkt.

Wcześniej w niedzielę Napoli zremisowało 1:1 z Salernitaną i nie przypieczętowało jeszcze mistrzostwa Włoch. Ma 18 punktów przewagi nad Lazio Rzym (1:3 z Interem Mediolan) i brakuje mu jednego punktu, by po raz trzeci w historii, a pierwszy od 1990 roku i ery Diego Maradony triumfować w lidze. W czwartek klub Piotra Zielińskiego i Bartosza Bereszyńskiego zmierzy się na wyjeździe z Udinese.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj