Mbappe kilkanaście dni temu zdecydował, że nie przedłuży kontraktu z obecnym pracodawcą. Dzięki temu w czerwcu będzie mógł rozstać się z Paris Saint-Germain bez konieczności płacenia odstępnego za jego transfer.

Reklama

Mbappe na bankiecie w Pałacu Elizejskim

We francuskich mediach pojawiły się spekulacje, że Macron zaprosił Mbappe do siebie, by spróbować przekonać piłkarza do pozostania w klubie ze stolicy Francji. Dziennikarze tym bardziej podejrzewali, że właśnie tego mogły dotyczyć rozmowy obu panów, bo na bankiecie zorganizowanym w Pałacu Elizejskim był obecny emir Kataru, a jak wiadomo to właśnie Katarczycy są właścicielami Paris Saint-Germain.

Reklama

Według prasowych doniesień prezydent i emir mieli w rozmowach użyć argumentu w postaci astronomicznych zarobków.

Macron zdementował plotki

Medialne doniesienia chyba musiały zdenerwować Macrona, bo głowa francuskiego państwa oficjalnie zabrała głos w tej sprawie. Nie, muszę to wyprostować: nie rozmawialiśmy z Kylianem Mbappe o jego przyszłości ani planach, tego typu dyskusje pozostawiam szefom jego klubu - zaprzeczył spekulacjom prezydent Francji.

Mbappe od dawna łączony jest z transferem do Realu Madryt. Podobno obie strony już osiągnęły porozumienie w negocjacjach i wszystkie szczegóły przyszłego kontraktu są już ustalone. Na razie jednak oficjalnie ani piłkarz, ani klub nie potwierdzili tych informacji.