Kramer do Legii trafił w lipcu 2022 roku. W stolicy bardziej znany był z licznych urazów niż ze strzelania goli. 28-latek częściej odwiedzał gabinety lekarzy niż pojawiał się na boisku.
Przebłysk formy Kramera
Nieoczekiwanie Kramer na początku obecnego sezonu osiągnął wysoką formę. Był najlepszym strzelcem Legii.
Jego skuteczność nie uszła uwadze zagranicznych klubów. Pojawiło się kilku chętnych na usługi tego piłkarza.
Legia zrobiła na Kramerze świetny interes
Ostatecznie Kramer wybrał ofertę tureckiego Konyasporu. Legia na sprzedaży zawodnika zarobiła 700 tysięcy euro. Biorąc pod uwagę, że dwa lata temu pozyskała go bez sumy odstępnego to wyszła na tym transferze zdecydowanie na plus.
Po sprzedaży Kramera wśród kibiców Legii panowały mieszane nastroje. Jedni uważali, że pozbycie się wiecznie kontuzjowanego piłkarza za 700 tysięcy euro było świetnym posunięciem, natomiast drudzy uważali, że oddawanie na początku sezonu najlepszego strzelca drużyny jest sporym błędem.
Kramer w Turcji bez goli i asyst
Teraz o wielkiej wpadce związanej z transferem Kramera piszą sympatycy jego aktualnego zespołu. Fani Konyasporu na internetowych forach określają go jednym z najgorszych napastników w historii klubu.
Kramer w nowym miejscu pracy notuje fatalny początek. Od czasu dołączenia do Konyasporu (12 września) zagrał w 6 meczach (399 minut), a jego "dorobek" to 0 goli, 0 asyst i 2 żółte kartki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.