Zespół Bednarka był skazany na porażkę
Ostatni w tabeli "Święci" byli skazywani na porażkę w rywalizacji z trzecim w Premier League zespołem Forest i do przerwy te przewidywania całkowicie się potwierdzały.
Gospodarze prowadzili 3:0, a gole strzelili kolejno: Elliot Anderson w 11. minucie, Callum Hudson-Odoi w 28. oraz tuż przed przerwą Nowozelandczyk Chris Wood, dla którego to już czternaste ligowe trafienie w obecnym sezonie.
Przypadkowy gol Bednarka
Defensywa gości grała w tej części bardzo słabo. Nie popisał się również Bednarek, zwłaszcza przy golu na 0:2, gdy chwilę wcześniej źle przyjął piłkę i ją stracił.
W 60. minucie piłkarze Southampton dość niespodziewanie jednak zdobyli bramkę, na dodatek efektowną, choć padła w dość przypadkowych okolicznościach. Została zapisana na konto Bednarka.
Po strzale Francuza Lesleya Ugochukwu piłka odbiła się od polskiego obrońcy, który wykonał ruch stopą. W efekcie futbolówka przeleciała nad bramkarzem Matzem Selsem i wpadła pod poprzeczkę.
Po godzinie gry Southampton zdobył bramkę znikąd (...) - napisała agencja Reuters.
6 punktów na koncie ekipy Bednarka
To zachęciło gości do odważniejszych ataków. W doliczonym czasie gry Nigeryjczyk Ebere Onuachu strzelił na 2:3, ale ostatecznie "Święci" nie zdołali doprowadzić do remisu i wciąż zamykają tabelę z dorobkiem zaledwie sześciu punktów.
Natomiast Nottingham jest trzeci i ma 44 pkt, podobnie jak wicelider Arsenal Londyn. Obie drużyny tracą sześć punktów do Liverpoolu.
Moder nie zmieścił się w kadrze Brighton
Dopiero trzynasty w tabeli jest Manchester United (26). W niedzielę "Czerwone Diabły" przegrały u siebie z dziewiątym Brightonem 1:3. W kadrze gości zabrakło pomocnika reprezentacji Polski Jakuba Modera, który - według medialnych doniesień - zmieni wkrótce klub i prawdopodobnie wzmocni Feyenoord Rotterdam.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.