W niedzielnym finale w Katarze broniąca tytułu Francja przegrała po rzutach karnych 2-4. W regulaminowym czasie gry był remis 2:2, a po dogrywce 3:3. Zdaniem Bosackiego, uczestnika mundialu w Niemczech (2006), finał był pięknym zwieńczeniem turnieju.
- powiedział PAP były piłkarz m.in. Lecha Poznań.
Messi "przeskoczył" Maradonę i Pelego
Bosacki przyznał, że Messi zdobywając Puchar Świata "przeskoczył" w nieoficjalnej hierarchii Diego Maradonę i Pelego.
- podkreślił.
Słowa uznania dla Marciniaka
20-krotny reprezentant Polski nie krył też uznania dla pracy sędziego Szymona Marciniaka, który był rozjemcą spotkania o złoty medal.
- zaznaczył.
Strzelec dwóch goli na niemieckim mundialu uważa, że obserwując katarski mundial można odnieść wrażenie, że piłka nożna czasami staje się za bardzo taktyczną grą, co sprawia, że mecze tracą na widowiskowości.
- stwierdził.
Belgia i Niemcy rozczarowaniem. Największą niespodzianką Maroko
Jak dodał, największym rozczarowaniem była postawa Belgii i Niemiec, które odpadły po fazie grupowej. Największą niespodzianką było Maroko, czwarta reprezentacja mistrzostw.
- ocenił.
Mistrzostwa świata w Katarze po raz pierwszy w odbyły się w terminie zimowym, w trakcie trwania sezonu ligowego. Bosacki przyznał, że z perspektywy już kibica, trudno dostrzec różnice w samej grze, czy w przygotowaniu zespołów.
- podsumował.
autor: Marcin Pawlicki